Koncert w bibliotece: Wieczór z gitarą i fortepianem – muzyczna uczta na zakończenie Tygodnia Bibliotek
Ten wieczór był inny. Artyści nie tylko grali. Opowiadali o swojej drodze, pokazywali prywatne zdjęcia z dzieciństwa, tłumaczyli, jak powstawały ich debiutanckie albumy. Publiczność dostała więcej niż koncert – dostała wgląd w życie dwojga ludzi, dla których muzyka nie jest pracą, tylko sposobem istnienia.
Dyrektor biblioteki o współpracy z artystami
Małgorzata Ślesik-Nasiadko, dyrektor biblioteki, witała gości ze znajomym już uśmiechem. To nie był pierwszy raz, gdy Julia i Szymon grali w tych ścianach. Dialog fortepianu i gitary trwa od września, kiedy poznali się przy okazji Narodowego Czytania.
Tego duetu przedstawiać nie muszę. Dialog fortepianu i gitary trwa w bibliotece od dobrego roku. Poznaliśmy się we wrześniu przy okazji Narodowego Czytania. Potem był koncert w tej sali, a dziś kolejny. Artyści są prawdziwymi wirtuozami i mają dla państwa prawdziwą ucztę.
Prywatne zdjęcia i opowieści o drodze muzycznej
Wieczór miał osobisty charakter. Julia i Szymon nie ukrywali się za fasadą artystów. Pokazali zdjęcia z dzieciństwa – pierwsze instrumenty, pierwsze koncerty, nauczycieli, którzy ich ukształtowali. Te rolki były wzruszające, ale i pełne humoru. Widać było, że dla nich muzyka była obecna od zawsze.
Każde zdjęcie miało swoją historię. Rodzice, którzy wozili na zajęcia. Konkursy, które budowały pewność siebie. Chwile zwątpienia i decyzje, żeby mimo wszystko iść dalej. Dla dzieci w sali to była lekcja – że artyści też kiedyś byli na początku drogi.
Ciekawostka: Julia i Szymon wspólnie zdecydowali, że pokażą nie tylko sukcesy, ale i trudne chwile. Chcieli, żeby widzowie zobaczyli, że droga muzyka wymaga wyrzeczeń, ale warto przez nią przejść.
Albumy "Duende" i "Roots" – muzyka hiszpańska i angielska
Album "Duende" – inspiracja muzyką hiszpańską
"Duende" to projekt Julii. Narzeczona Szymona zainspirowała go do odkrycia bogactwa repertuaru fortepianowego kompozytorów hiszpańskich. Utwory znane z wersji gitarowych okazały się mieć oryginały na fortepian – dłuższe, bardziej rozbudowane, pełne niuansów.
Julia tłumaczyła, że hiszpańska muzyka ma w sobie coś, czego nie da się opisać słowami. "Duende" to pojęcie, które oznacza duszę, emocję, coś nieuchwytnego. Kiedy gra Albeniza, czuje, że dotyka czegoś większego niż sama technika.

Album "Roots" – powrót do korzeni gitarowych
Szymon mówił o "Roots" jako o powrocie do początków. To utwory, które zainspirowały go do podjęcia drogi artystycznej. Angielska szkoła gitary klasycznej, kompozytorzy, których słuchał jako dziecko. Dla niego nagranie tej płyty było zamknięciem pewnego rozdziału i otwarciem kolejnego.
Muzyka na albumach: Podczas koncertu wybrzmiały melodie Agustín Barrios Mangoré, Miguel Llobet, Johann Kaspar Mertz, Isaac Albéniz oraz Joaquín Turina. Każdy utwór został poprzedzony krótką opowieścią o kompozytorze.
Chcesz posłuchać albumów "Duende" i "Roots"?
Oba albumy będą dostępne od początku czerwca 2026 roku. Wspieraj lokalnych artystów i odkryj piękno muzyki klasycznej na gitarze i fortepianie.
Repertuar wieczoru – kompozytorzy i ich utwory
Wieczór muzyki był starannie zaplanowany. Każdy utwór miał swoje miejsce. Julia i Szymon nie grali mechanicznie – opowiadali historie kompozytorów, tłumaczyli konteksty, pokazywali, dlaczego wybrali akurat te utwory.
Agustín Barrios Mangoré – mistrz gitary latynoamerykańskiej
Szymon zaczął od Barriosa. Paragwajski kompozytor, który podniósł gitarę klasyczną do rangi instrumentu koncertowego. Jego utwory łączą europejską technikę z latynoamerykańską duszą. Kiedy Szymon grał "La Catedral", w sali zapanowała cisza.
Miguel Llobet – poeta gitary
Llobet to hiszpański gitarzysta, uczeń Tárrega. Jego aranżacje katalońskich pieśni ludowych są delikatne, ale pełne emocji. Szymon mówił, że gra Llobeta wymaga nie tylko techniki, ale przede wszystkim wrażliwości.
Johann Kaspar Mertz
Austriacki kompozytor romantyczny. Jego utwory na gitarę są techniczne, ale pełne melodii. Szymon porównał je do Schuberta – romantyzm w czystej formie.
Isaac Albéniz
Julia zagrała "Asturias" – jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów hiszpańskich. Oryginał napisany na fortepian pokazuje, jak bogaty jest ten repertuar.
Joaquín Turina – kolor i światło w muzyce
Turina zamykał wieczór. Jego muzyka jest pełna kolorów, kontrastów, obrazów. Julia mówiła, że gra Turiny to jak malowanie dźwiękami. Każdy akcent ma znaczenie.
Zawód muzyka – między sztuką a odpornością psychiczną
Julia porównała zawód muzyka do szwajcarskiego scyzoryka. Multitool, który ma wiele funkcji. Muzyk musi być technikiem, artystą, psychologiem, menedżerem własnej kariery. To droga, która wymaga elastyczności i odporności psychicznej.
To trochę jak multitool, jak szwajcarski scyzoryk. Mamy i śrubokręt, i ostrze. Muzyk musi wykazywać się pewną elastycznością, odpornością psychiczną jeśli chodzi o występy na scenie czy odbiór muzyki. To droga, która na pewno nie jest dla wszystkich, ale jeśli się nią pójdzie, można odkryć mnóstwo pięknych rzeczy, pięknych ludzi i opowiadać piękne historie.
Wyzwania muzyka
- Stres związany z występami
- Presja perfekcjonizmu
- Niepewność finansowa
- Potrzeba ciągłego doskonalenia
Korzyści z drogi muzycznej
- Możliwość dzielenia się emocjami
- Poznawanie inspirujących ludzi
- Ciągły rozwój osobisty
- Tworzenie pięknych wspomnień
Finałowy utwór i reakcja publiczności
Na zakończenie Julia i Szymon zagrali wspólnie. Fortepian i gitara splotły się w jeden dźwięk. To był moment, na który wszyscy czekali – połączenie dwóch instrumentów, dwóch artystów, dwóch światów muzycznych.
Publiczność nagrodziła ich gromkimi brawami. Ludzie wstawali z miejsc. Wielu miało łzy w oczach. To nie była tylko muzyka – to było doświadczenie, które zostanie w pamięci. Raz po raz gości odwiedzających bibliotekę wracają do tego wieczoru jako do jednego z najpiękniejszych wydarzeń kulturalnych w mieście.
Wręczenie upominków z humorem
Dyrektor biblioteki nie mogła przejść obok tego obojętnie. Julia dostała bukiet słodkości. Szymon otrzymał "100 tysięcy dolarów" w czekoladzie – bo za taki koncert od biblioteki się należy. Wszyscy się śmiali, ale było w tym coś prawdziwego. Artyści dali z siebie wszystko, a publiczność odwdzięczyła się szacunkiem i ciepłem.
Dla dzieci i młodzieży: Koncerty w bibliotece są idealną okazją, żeby wprowadzić dzieci w świat muzyki klasycznej. Atmosfera jest nieformalna, artyści opowiadają historie, a muzyka staje się bliższa. Kolejne koncerty już wkrótce.
Galeria wspomnień z wieczoru
Biblioteka przygotowała galerię zdjęć z całego wieczoru. Można zobaczyć nie tylko występ artystów, ale i reakcje publiczności, kulisy przed koncertem, chwile po zakończeniu. Każde zdjęcie opowiada swoją historię.
W galerii są też zdjęcia prywatne artystów, które pokazywali podczas wieczoru. Od dziecięcych lat z pierwszymi instrumentami po współczesność. Można zobaczyć, jak muzyka towarzyszyła im przez całe życie. Dzień po dniu budowali swoje umiejętności, żeby dziś móc dzielić się tym z innymi.
Muzyka w bibliotece – kultury dostępna dla wszystkich
Koncerty w bibliotece to coś więcej niż wydarzenie kulturalne. To idea, że sztuka powinna być dostępna. Nie trzeba jechać do filharmonii w dużym mieście. Nie trzeba płacić wysokich cen za bilety. Biblioteka otwiera drzwi dla wszystkich – rodzin z dziećmi, seniorów, młodzieży, każdego, kto chce posłuchać dobrej muzyki.
Dla dzieci to szansa, żeby zobaczyć prawdziwych muzyków. Nie nagranie, nie telewizor – żywych ludzi, którzy grają na żywo. To buduje szacunek do muzyki i pokazuje, że sztuka jest blisko. Piosenki, które później nuci się przez kilka dni, zostają w pamięci.
Tydzień Bibliotek jako przestrzeń dla kultury
Ten koncert był zakończeniem Tygodnia Bibliotek – ogólnopolskiej akcji promującej czytelnictwo i działalność bibliotek. Każdego roku biblioteki w całym kraju organizują wydarzenia, które mają pokazać, że są czymś więcej niż wypożyczalnią książek. Są centrami kultury lokalnej.
Muzyka ma w tym szczególne miejsce. Koncerty, spotkania z artystami, warsztaty – wszystko to buduje społeczność wokół biblioteki. Ludzie przychodzą raz na koncert, wracają na następny, zapisują się do biblioteki, wypożyczają książki.
Podsumowanie wieczoru – co zostało w pamięci
15 maja 2026 roku biblioteka udowodniła, że może być miejscem wyjątkowych doświadczeń. Julia Kalinowska i Szymon Soliwoda dali koncert, który był więcej niż muzyką. Była w nim historia, emocje, autentyczność. Publiczność wyszła z sali wzbogacona – nie tylko o wrażenia muzyczne, ale o opowieść o dwojgu ludziach, którzy wybrali trudną, ale piękną drogę.
Albumy "Duende" i "Roots" będą dostępne już za kilka tygodni. Dla tych, którzy byli na koncercie, to szansa, żeby znów przeżyć ten wieczór. Dla tych, którzy nie mogli przyjść – okazja, żeby poznać twórczość artystów, których warto śledzić. Koncerty w bibliotece wracają, muzyki nigdy za mało.




