☁️ 🦅 ☁️ 🦅 🦅 ☁️
🌲 🏰 🏕️ 🔥 🌳 🧺 🌉 🏡 🍽️ 🌾 🐄 🌲 🌲 🌳 🏡
🚐
🚴‍♂️
🏇
🛶 🌊
🚴‍♀️
🏃‍♂️ 🏃‍♀️
👨‍👩‍👧‍👦
🚶‍♂️ 🎒
🔥 Do Dożynek Powiatowo-Gminnych w Dębinkach pozostało:
1 ✨ Folklor, wspólnota i Ty. Poczuj zapach świeżego chleba, ciesz się z tegorocznych plonów i dołącz do nas na Dożynki Powiatowo-Gminne 2026 w Dębinkach 🌻
🔥 Do Rajdu „Do Bram Mazur” pozostało:
7 🌿 Las, Rowery i świetna atmosfera. Sprawdź szczegóły i jedź z nami! 🎒
🔥 Do Pchlego Targu w Wyszkowie pozostało:
0 📻 Poczuj niepowtarzalny klimat, sprawdź szczegóły Pchlego Targu i dołącz do poszukiwaczy skarbów! 🗝️
🔥 Do Nadbużańskiego Trójkąta 2026 pozostało:
14 🔥 Sprawdź szczegóły i dołącz do nas!
WYSZKÓW POGODA

Czy Bug Nature Festival jest wart setek tysięcy złotych z budżetu Wyszkowa?

Na papierze tegoroczny Bug Nature Festival był tańszy niż poprzednia edycja. Nadal jednak kosztował gminę około pół miliona złotych po uwzględnieniu wpływów. Płatną część wydarzenia zobaczyło 887 osób z kupionymi biletami. Radni pytają więc nie tylko o program, lecz także o sens dalszego wydawania publicznych pieniędzy.

Bilans tegorocznej edycji: koszty, wpływy i wejściówki

Według przedstawionych danych płatna część przygotowana przez WOK „Hutnik” kosztowała 588 779 zł. Dochody wyniosły 121 655 zł. Po odliczeniu wpływów koszt tej części obciążający budżet gminy wyniósł 467 123 zł.

Do tej kwoty trzeba dodać około 50 tys. zł wydanych przez Wydział Promocji i WOSiR. Chodziło o gaże artystów występujących na plaży oraz pozostałe wydarzenia drugiego i trzeciego dnia. Łączny koszt trzydniowego eventu wyniósł więc znacznie więcej. Taki zapis występuje w materiałach z sesji i wymaga stałej analizy przez lokalne media.

Jeśli uwzględnić wszystkie trzy dni, łączny koszt poniesiony przez gminę określono na około 517 tys. zł. To właśnie ta wartość, a nie sam koszt sceny czy jednego koncertu, jest ważna przy ocenie wydatku z budżetu.

Frekwencja i bezpłatne wejściówki

Bilety kupiło 887 osób. Organizatorzy przekazali jednak dodatkowo 322 bezpłatne wejściówki. Na bramkach zarejestrowano łącznie 1209 gości. Darmowy wstęp otrzymali:

  • 18 uczestników Teatru Farsa;
  • 159 osób w ramach barterów, usług i konkursów;
  • 54 organizatorów;
  • 90 patronów medialnych;
  • 1 osoba z Rady Miejskiej.

Radny Waldemar Karłowicz wyliczył, że gmina dopłaciła około 386 zł do każdego uczestnika pierwszego, biletowanego dnia. Zwrócił też uwagę na proporcję 887 sprzedanych biletów do aż 322 darmowych wejściówek. „To jest dosyć ekskluzywna impreza” – ocenił krytycznie.

Sprawdź dane przed oceną

W artykule oddzielamy potwierdzone kwoty od opinii radnych i dyrektora. Zawsze warto porównać je z oficjalnymi informacjami organizatora.

Dlaczego radni pytają o przyszłość festiwalu?

Rok wcześniej sprzedano 1420 biletów na dwa dni koncertów. Gmina dołożyła wtedy około 650 tys. zł. W tym roku organizatorzy skupili płatne koncerty w jednym dniu. Dyrektor WOK Wiktor Czajkowski przekonywał, że koszty płatnej części spadły rok do roku o około 200 tys. zł, a wpływy z biletów pozostały na podobnym poziomie.

Według dyrektora w poprzednim roku na dwa dni przyszło łącznie tyle osób, co w tym roku w jeden wieczór. Z jego perspektywy ograniczenie programu przyniosło wymierną oszczędność. Dla części radnych sama frekwencja nadal jednak nie uzasadnia tak dużej skali pracy i wydatków.

Argumenty za kontynuacją

  • Koszty płatnej części obniżono o około 200 tys. zł.
  • Festiwal łączy koncerty, kino plenerowe i sport.
  • Wydarzenie z sukcesem może promować Wyszków i rzekę Bug.
  • Zróżnicowany program rozwija lokalne życie kulturalne.

Argumenty krytyczne

  • Łączna liczba uczestników płatnych zatrzymuje się w okolicach 1000 osób.
  • Budżet miasta i tak dopłaca około 517 tys. zł.
  • Znaczna część wejść (prawie 1/3) była rozdana bezpłatnie.
  • Frekwencja nie potwierdza szerokiego zainteresowania lokalnych mieszkańców.

Stanowisko radnych

Paweł Zawadzki punktował sytuację jednoznacznie: „Mieszkańcy to ocenili, idąc lub nie idąc na to wydarzenie. Nie ma zainteresowania mieszkańców Wyszkowa tymi wykonawcami i to się powtórzyło drugi rok z rzędu”.

Z kolei Waldemar Karłowicz uznał wprost, że „Ta impreza nie jest rozwojowa”. Jego zdaniem, niezależnie od formuły, liczba uczestników nie rośnie. Zamiast wynajmować drogie barierki i ochronę na plener, sugerował organizację np. „dwóch koncertów po 600 osób” w zamkniętym lokalu.

Odpowiedź WOK „Hutnik”

Dyrektor Czajkowski bronił koncepcji, przypominając, że festiwal to trzy dni. Pierwszy dzień organizował w pełni WOK „Hutnik”. Drugiego dnia zaproszono mieszkańców na kino plenerowe, a trzeci dzień miał całkowicie sportowy charakter.

Wskazywał na skomplikowaną logistykę: dużą liczbę realizatorów, ogromne zaplecze techniczne oraz potężny generator prądu, który „kilka bloków by zasiliła”. Przypomniał również, że w tym samym gorącym czasie jego ośrodek musiał prowadzić ofertę wakacyjną, organizować półkolonie, zamykać sezon zajęć stałych, nadzorować początek remontu kina oraz realizować oddzielny koncert.

Podkreślił też problemy kadrowe. Według jego wyliczeń liczba imprez własnych ośrodka wzrosła o blisko 300%, mimo pracy z pomniejszonym zespołem.

„To była impreza zlecona przez gminę. Pan musiał wykonać polecenie. A czy gdyby pan nie musiał, to by pan ją zrealizował?”

— Radna Lidia Błachnio do dyrektora WOK

Dyrektor odpowiedział na to dyplomatycznie, powracając do argumentu o ogromnym obciążeniu kadrowym ośrodka w tym terminie.

Jakie są dalsze losy festiwalu? Masz własne zdanie?

Strony o zagranicznych festiwalach owadów kierują odbiorcę do zakupu biletów lub rejestracji. W tym artykule cel jest inny. Czytelnik potrzebuje dostępu do faktów, rozliczeń oraz możliwości zabrania głosu w lokalnej debacie.Wnioski końcowe

Tegoroczny event był tańszy, ale ponownie uruchomił trudne pytania o efektywność pieniędzy publicznych, rzetelną frekwencję, realną atrakcyjność artystyczną i dalszy kierunek imprezy. Nie ma podstaw, by na podstawie zaprezentowanych danych jednoznacznie przesądzać, czy Bug Nature Festival w obecnej formule powinien być kontynuowany.

Rada Miejska w Wyszkowie po burzliwej debacie zaapelowała do burmistrza, aby w przyszłości festiwal miał charakter w pełni bezpłatny i ogólnodostępny dla wszystkich mieszkańców gminy oraz gości. Radni mocno postulowali również „zracjonalizowanie wydatków ponoszonych na organizację”. Ostateczna ocena zależy więc od tego, co miasto uzna za priorytet: szeroką promocję za pół miliona, elitarną kulturę, czy też powszechną, darmową integrację mieszkańców.