Most na Narwi między gminami Obryte i Szelków: osiem lat minęło, zostały cztery
Przejechałem wiele lokalnych dróg na północ od Pułtuska. W tym terenie problem jest prosty do opisania: rzeka dzieli, a przepraw jest za mało. Dla mieszkańców, rowerzystów, rolników i kierowców każdy dodatkowy objazd oznacza stracony czas.
Od 2018 roku istnieje formalna szansa na zmianę. Pytanie nie brzmi już, czy nowy most byłby potrzebny. Pytanie brzmi, czy samorządy zdążą przygotować inwestycję przed końcem 2030 roku.
Program Mosty dla Regionów daje podstawę, ale nie buduje za samorządy
19 lipca 2018 roku ustanowiono rządowy program „Mosty dla Regionów”. Pierwotnie miał obowiązywać do końca 2028 roku. W październiku 2025 roku decyzją rządu Donalda Tuska został wydłużony do końca 2030 roku.
Założenie programu jest jasne. Państwo może wesprzeć samorządy w budowie przepraw mostowych na drogach lokalnych. Wśród wskazanych lokalizacji znalazł się odcinek Narwi na północ od Pułtuska, pomiędzy gminami Obryte i Szelków.
Program przewiduje dofinansowanie nawet do 80 procent kosztów inwestycji. To informacja wynikająca z programu. Ocena, czy dana przeprawa powstanie, zależy już od dokumentacji, decyzji władz i zabezpieczenia wkładu własnego.
Wcześniejsze publikacje o programie Mosty Plus, przygotowanym przez ministra inwestycji i rozwoju, skupiały się na mapie planowanych przepraw oraz liczbie mostów. TVN24 przyjęło formę materiału newsowego. Samorząd PAP wybrał styl urzędowo-informacyjny. Radiator Mototurystyka poszedł krok dalej i postawił samorządowcom konkretne pytania.
Zacznij od dokumentu, nie od obietnicy
Program jest punktem wyjścia. Warto sprawdzić jego założenia i załączniki, zanim zacznie się publiczna dyskusja o lokalizacji.
Co wiemy, a co pozostaje postulatem?
Faktem jest wskazanie lokalizacji pomiędzy gminami Obryte i Szelków oraz możliwość uzyskania wysokiego dofinansowania. Postulatem autora jest rozpoczęcie rozmów o przebiegu bliższym Pułtuskowi. Taka zmiana mogłaby lepiej odciążyć wysłużony most i wyprowadzić część ruchu poza centrum miasta.
Oni właśnie zbudowali most
Kilkanaście dni temu oddano do użytku nowy most na Narwi łączący gminy Rzewnie i Rząśnik. Tamtejsze samorządy zrealizowały go jako inwestycję samorządową.
Ich lokalizacja nie znalazła się w wykazie programu „Mosty dla Regionów”. Nie udało się także uzyskać wsparcia z budżetu centralnego. Jak mówił podczas otwarcia lider projektu, wójt gminy Rzewnie Wiesław Chrzanowski, samorząd dwukrotnie składał wnioski o rządowe wsparcie inwestycji z programu Polski Ład. Dwukrotnie otrzymał odpowiedź odmowną.
Mimo to most powstał. To nie jest dowód, że każda inwestycja da się szybko powtórzyć. Jest to jednak ważny argument: brak gotowej dotacji nie musi oznaczać końca rozmowy.
W przypadku Obrytego i Szelkowa sytuacja jest korzystniejsza. Ta lokalizacja została wskazana w załączniku do rządowego programu. To nadal nie oznacza automatycznej budowy. Oznacza natomiast, że samorządy mają mocniejszą podstawę do działania niż gminy, które musiały zaczynać bez takiego wskazania.
Porównaj przykład z Rzewnie–Rząśnik
Przykład sąsiednich gmin pokazuje, że inwestycja wymaga współpracy, uporu i decyzji. Nie zastępuje jednak dokumentacji dla nowej lokalizacji.
Most za 50 milionów, wkład własny 10 milionów
Nowy most pomiędzy gminami Rzewnie i Rząśnik wraz z niezbędną infrastrukturą kosztował około 50 mln zł. Przy podobnej wartości inwestycji między Obrytem i Szelkowem oraz maksymalnym poziomie rządowego dofinansowania rachunek wygląda następująco.
| Element | Szacunkowa wartość |
|---|---|
| Cała inwestycja | około 50 mln zł |
| Możliwe dofinansowanie | do 80 procent |
| Pozostały wkład samorządów | około 10 mln zł |
To kalkulacja orientacyjna, a nie kosztorys. Ostateczny koszt zależałby od wariantu trasy, długości mostu, dróg dojazdowych, warunków gruntowych i decyzji środowiskowych.
Dziesięciu milionów złotych nie musiałby finansować jeden samorząd. W finansowaniu mogłyby uczestniczyć gminy, powiaty oraz samorząd województwa mazowieckiego. Przy dobrej współpracy i skutecznych rozmowach z marszałkiem Adamem Struzikiem rzeczywisty ciężar przypadający na poszczególne gminy mógłby być jeszcze mniejszy.
Osiem lat minęło. Zostały cztery
Od uruchomienia programu minęło osiem lat. Po wydłużeniu programu do końca 2030 roku szansa nadal istnieje, ale czasu pozostało niewiele. Most nie powstaje od samego wpisania lokalizacji do załącznika.
Najpierw potrzebne są rozmowy pomiędzy gminami, powiatami i województwem. Potem trzeba wybrać optymalną lokalizację, także z uwzględnieniem interesu Pułtuska. Następne kroki to dokumentacja, decyzje środowiskowe, uzgodnienia i zabezpieczenie wkładu własnego.
Równolegle trzeba skutecznie zabiegać o pieniądze z budżetu państwa. Każdy miesiąc bez decyzji ogranicza pole manewru. Długie odcinki rzek bez mostów nie znikają od deklaracji. Odcinki rzek bez przepraw wymagają projektu, podpisów i odpowiedzialności.
Dlatego warto domagać się publicznej odpowiedzi na kilka prostych pytań: czy odbyły się rozmowy? Czy przygotowano analizę lokalizacji? Kto prowadzi sprawę? Jaki jest harmonogram? Gdzie zapisano środki na pierwszy etap?
Czas na publiczny harmonogram
Mieszkańcy nie potrzebują kolejnej ogólnej deklaracji. Potrzebują informacji, kto prowadzi projekt i jaki jest następny termin działania.
Nowa przeprawa mogłaby przejąć część ruchu i odciążyć wysłużony most w Pułtusku. To realna korzyść dla mieszkańców, kierowców i lokalnych firm. Ale żeby ją osiągnąć, trzeba działać teraz.
Panie starosto, pani burmistrz, panowie wójtowie, a także samorządowcy z sąsiedniego powiatu makowskiego – jest robota do zrobienia.






