Świetlica wiejska Kamieńczyk czy pensjonat? Mieszkańcy czują się oszukani przez gminę
Ponad rok zabiegów. Dziesiątki godzin spotkań. Zero efektów. Mieszkańcy Kamieńczyka chcieli świetlicy wiejskiej - dostali wizualizację pensjonatu z pokojami na wynajem. Konflikt między lokalną społecznością a władzami gminy Wyszków osiągnął punkt krytyczny.
Sprawa dotyczy działki i budynku po dawnej bibliotece w samym centrum miejscowości. Dla mieszkańców to szansa na przestrzeń dla społeczności. Dla gminy - potencjalny biznes.
Zobaczmy, jak do tego doszło i co z tego wynikło.
Od czego się zaczęło - mieszkańcy chcą miejsca dla społeczności
We wrześniu ubiegłego roku mieszkańcy Kamieńczyka zauważyli, że budynek dawnej biblioteki stoi pusty. Drewniana konstrukcja z czasów powojennych. Grunt gminny. Lokalizacja idealna - sam środek miejscowości.
Zaczęli mówić o możliwościach. Potrzebowali miejsca na spotkania. Przestrzeni dla warsztatów. Sali dla dzieci i seniorów. Siedziby dla lokalnych stowarzyszeń.
Kamieńczyk nie ma swojej świetlicy. Od lat korzystają z remizy OSP - ale tylko dzięki uprzejmości strażaków. To nie jest rozwiązanie systemowe.
Fakty o budynku: Drewniana konstrukcja powojenna na działce 800 mkw w centrum Kamieńczyka. Stan techniczny zły - strop częściowo zawalony. Wcześniej funkcja: biblioteka publiczna.
Mieszkańcy zgłosili temat radnym. Powstał zespół roboczy: mieszkańcy, sołtys, radni, urzędnicy. Mieli wypracować rozwiązanie. Odwiedzili nawet gminę Klembów, żeby zobaczyć działające świetlice wiejskie.
Wydawało się, że proces przebiega właściwie. Konsultacje. Dialog. Wspólne ustalenia.
We wrześniu 2025 roku usłyszeli: potrzebna zmiana planu zagospodarowania terenu. Dalsze prace wstrzymane.
W październiku 2025 - za plecami mieszkańców - powstała koncepcja zupełnie inna niż ustalenia zespołu.
Co zaproponowała gmina - muzeum i pensjonat zamiast świetlicy
Pierwsza propozycja burmistrza Piotra Płochockiego: przeniesienie do budynku prywatnego muzeum historyczno-etnograficznego. Mieszkańcy odrzucili pomysł. To nie odpowiada potrzebom lokalnej społeczności.
Druga propozycja - październik 2025. Tym razem opracowana przez prezesa WTBS (Wyszkowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego).
Założenia projektu:
- Przebudowa istniejącego budynku z nadbudową poddasza
- Trzy dwuosobowe pokoje na piętrze - wynajem krótkoterminowy
- Parter: część wspólna ze "funkcją świetlicową"
- Drewniany zadaszony taras (patio)
- Inspiracja tradycyjną architekturą wiejską
Koncepcja zakłada, że budynek będzie domem jednorodzinnym na najem krótkoterminowy. Funkcja świetlicowa - dodatek. Nie główny cel.
Planowane koszty inwestycji: Stan surowy otwarty - 340 tys. zł netto. Stan deweloperski - 890 tys. zł netto. Planowany wynajem: 1000-1300 zł/doba (dzień roboczy), 1500-1800 zł/doba (weekend).
Mieszkańcy dowiedzieli się o nowej koncepcji na spotkaniu w siedzibie WTBS. Nie było tego w ustaleniach zespołu roboczego. Nikt ich wcześniej nie informował.
Radna Justyna Tchórzewska podsumowała to wprost: "Albo to jest świetlica dla mieszkańców, albo budujemy pensjonat."
Dlaczego mieszkańcy odrzucają propozycję gminy
Sołtys Adam Bodzan przedstawił argumenty mieszkańców na sesji Rady Miejskiej. Nie sprzeciwiają się działalności komercyjnej w budynku. Problem leży gdzie indziej.
Pokoje na wynajem krótkoterminowy oznaczają ciągłą rotację gości. Imprezy. Hałas. Ograniczony dostęp dla mieszkańców właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebują przestrzeni.
Ich propozycja alternatywna: jeden stały najemca komercyjny (np. punkt apteczny, biuro księgowe). Stabilny dochód dla gminy. Brak kolizji z funkcją społeczną.
Czego oczekują mieszkańcy:
- Miejsce do prowadzenia działalności lokalnej
- Przestrzeń dla aktywizacji mieszkańców i młodzieży
- Izba pamięci
- Sala dla organizacji społecznych
- Małe pomieszczenie z osobnym wejściem pod wynajem
- Dostępność wtedy, gdy społeczność tego potrzebuje
Co proponuje gmina:
- Dom jednorodzinny na wynajem
- Trzy pokoje gościnne
- Część wspólna jako dodatek
- Prioryt dla turystów i gości
- Ograniczona dostępność dla mieszkańców
- Funkcja komercyjna na pierwszym planie
Radny Waldemar Karłowicz zwrócił uwagę na kolejny problem proceduralny. Uczestniczył w pracach zespołu od początku. Ostatnie spotkanie - wrzesień 2025. Konkluzja: czekamy na zmianę planu zagospodarowania.
W październiku 2025 - bez kolejnego posiedzenia zespołu - powstaje gotowa koncepcja z kosztorysami i cennikiem. Mieszkańcy czują się pominięci.
Sołtys przypomniał też historyczny kontekst. Szkoła w Kamieńczyku, biblioteka, ośrodek zdrowia - wszystkie te obiekty mieszkańcy wznieśli własnymi rękami. Teraz budynki należą do gminy.
"Mieszkańcy mają prawo mieć roszczenia wobec mienia, które kiedyś było ich własnością" - argumentował Adam Bodzan.
Chcesz wyrazić swoje zdanie?
Mieszkańcy Kamieńczyka mogą kontaktować się z przedstawicielami gminy i radnymi. Twój głos ma znaczenie w tej sprawie.
Stanowisko burmistrza - kompromis czy nieporozumienie?
Burmistrz Piotr Płochocki broni swojego stanowiska. Według niego oczekiwania mieszkańców "bardzo wzrosły" i stały się "wygórowane".
Lista zgłaszanych pomysłów według burmistrza:
- Duża sala widowiskowa (nawet na 300 osób)
- Scena z zapleczem scenicznym
- Punkt apteczny
- Punkt weterynaryjny
- Zaplecze dla stowarzyszeń
- Miejsce dla sołtysa
- Sala na 150 osób minimum
Piotr Płochocki uważa, że to już nie świetlica, ale dom kultury z zapleczem komercyjnym. Koszt takiego obiektu szacuje na 4-5 mln zł. To dwu-, dwuipółkrotnie więcej niż zakładany budżet.
Jego zdaniem działalność stowarzyszeń w Kamieńczyku nie wypełni sali na 150 osób. Sala widowiskowa OSP - choć ciasna - wystarcza na obecny poziom aktywności.
"Nie przesadzajmy, żebyśmy nie stawiali sprawy na głowie. Pomimo tego, że Kamieńczyk jest dla nas bardzo ważnym miejscem, szczerze powiedziawszy nie uważam, żeby działalność stowarzyszeń kamieńczykowskich była w stanie wypełnić salę na 150 osób."
Burmistrz przedstawia propozycję WTBS jako "świetną alternatywę" i kompromis. Dół budynku - użytkowy, wspólny. Góra - komercyjna. Według niego dwa pomysły mogą się uzupełnić.
Podkreśla też, że budynek groził zawaleniem. Strop częściowo się zawalił. Drewniana konstrukcja powojenna wymaga całkowitej przebudowy, nie tylko adaptacji.
Na zarzuty dotyczące pomijania mieszkańców w procesie odpowiada, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła. To tylko propozycja. "Ten pociąg może odjechać" - mówi o koncepcji WTBS.
Jednak radni zwracają uwagę, że projekt zaszedł już bardzo daleko. Są kosztorysy. Jest cennik wynajmu. To więcej niż luźna koncepcja.
Radni po stronie mieszkańców - krytyka procesu decyzyjnego
Radna Justyna Tchórzewska jako pierwsza podniosła temat na sesji. Mieszkańcy od dawna angażują się w rozmowy. Uczestniczą w spotkaniach. Odwiedzili wraz z zespołem funkcjonujące świetlice w Klembowie.
Tymczasem spotkanie w WTBS odbyło się bez pełnej reprezentacji zespołu. Nowa koncepcja - niespodzianka dla większości.
"Oczekiwania mieszkańców są zwyczajne: miejsce do prowadzenia działalności lokalnej, aktywizacji mieszkańców i młodzieży, izba pamięci, przestrzeń dla organizacji społecznych" - wyliczała radna.
Jej pytanie brzmiało wprost: "Dlaczego prezes WTBS się tym zajął, a nie pracownicy urzędu jak dotychczas?"
Radny Adam Wrzosek poruszył problem konkurencji. Jeśli gmina wchodzi w agroturystykę i najem krótkoterminowy, konkuruje z prywatnymi przedsiębiorcami.
"Zabieramy chleb mieszkańcom, którzy prowadzą taką działalność" - argumentował.
Radny Adam Szczerba przypomniał o szerszym kontekście. Urząd miał wypracować kompleksową koncepcję dla wszystkich świetlic w gminie:
- Problematyczna świetlica w Leszczydole Działkach
- Wnioski o budowę z Olszanki
- Wnioski z Łosinna
- Wnioski z Rybienka
- Temat Kamieńczyka
Zamiast systemowego podejścia - pojedyncze, chaotyczne działania.
Informacja proceduralna: Radny Waldemar Karłowicz poinformował, że gmina nie musi czekać na zmianę planu ogólnego. Obecne zapisy pozwalają na budowę obiektu usługowego. Przeznaczenie mieszkaniowe dopuszcza funkcję usługową.
To przeczy wcześniejszym deklaracjom burmistrza o konieczności czekania na zmianę planu. Proces można było rozpocząć wcześniej.
Szczegóły projektu WTBS - dom na wynajem jako wizytówka miejscowości
Projekt opracowany na zlecenie WTBS przedstawia konkretną wizję. Budynek jednorodzinny wolnostojący inspirowany tradycyjną architekturą.
Założenia techniczne:
- Przebudowa istniejącego budynku drewnianego
- Nadbudowa poddasza użytkowego
- Dobudowa drewnianego zadaszonego tarasu
- Dostosowanie do współczesnych standardów
- Powierzchnia działki: 800 mkw
Funkcje budynku według projektu:
Parter:
- Kuchnia z jadalnią
- Część telewizyjna/wypoczynkowa
- Łazienki
- Przestrzeń "świetlicowa"
- Drewniany zadaszony taras
Piętro:
- Trzy dwuosobowe pokoje
- Osobne łazienki
- Wyposażenie hotelowe
- Przeznaczenie: najem krótkoterminowy
Pomysłodawca zakłada, że realizacja projektu:
- Podniesie wartość nieruchomości gminnej
- Przyciągnie turystów
- Stworzy miejsce do odpoczynku w malowniczym Kamieńczyku
- Będzie wizytówką miejscowości
- Umożliwi najem całego budynku na szkolenia i warsztaty
Kalkulacja finansowa gminy:
| Etap budowy | Koszt netto | Zakres prac |
| Stan surowy otwarty | 340 tys. zł | Dom z bali, konstrukcja podstawowa |
| Stan deweloperski | 890 tys. zł | Budynek gotowy do wykończenia |
| Pełne wyposażenie | ok. 2 mln zł | Z wystrojem i patiem |
Przewidywane przychody z wynajmu:
| Termin | Stawka za dobę | Uwagi |
| Dzień roboczy | 1000 - 1300 zł | Poniedziałek - czwartek |
| Weekend | 1500 - 1800 zł | Piątek - niedziela |
| Najem całości | Według ustaleń | Szkolenia, warsztaty, imprezy |
Mieszkańcy i radni zwracają uwagę, że to nie jest już tylko koncepcja. Projekt doszedł do etapu szczegółowych kalkulacji finansowych. Cennik jest ustalony. WTBS jest gotowy do realizacji.
Pytanie brzmi: czy ktokolwiek zapytał mieszkańców, czy tego właśnie chcą?
Gdzie leży problem - procedury czy różnica wizji?
Radny Waldemar Karłowicz postawił fundamentalne pytanie: "Jak to skleić ze świetlicą?"
Trzy pokoje na wynajem turystyczny na górze. Część wspólna na dole. Jak to ma funkcjonować jako świetlica wiejska?
Problem nie leży w braku chęci do kompromisu. Mieszkańcy nie odrzucają każdej działalności komercyjnej. Propozycja gminy po prostu nie pasuje do definicji świetlicy.
Co działa w świetlicy
- Stały dostęp dla mieszkańców w ustalonych godzinach
- Przewidywalność harmonogramu zajęć
- Możliwość spontanicznych spotkań
- Przestrzeń dostosowana do potrzeb społecznych
- Jeden stały najemca komercyjny (jeśli konieczny)
- Brak kolizji między różnymi funkcjami
Co nie działa w projekcie WTBS
- Ograniczony dostęp gdy pokoje wynajęte
- Nieprzewidywalność - rotacja gości
- Hałas i imprezy turystów
- Priorytet funkcji komercyjnej
- Ciągła zmienność najemców krótkoterminowych
- Konflikt między funkcją społeczną a noclegową
Sołtys Adam Bodzan przedstawił to jasno: "Jeden stały najemca będzie mniej kolizyjną działalnością. Obawiamy się dużej kolizyjności codziennej działalności świetlicy z rotacją gości."
Pojawia się też pytanie kompetencyjne. Czy gmina powinna wchodzić w rynek agroturystyczny i konkurować z prywatnymi przedsiębiorcami?
W Kamieńczyku działają już osoby prowadzące agroturystykę i wynajem pokoi. Gminna konkurencja może zagrozić ich biznesom.
Radny Karłowicz zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt: "Nie bójmy się milionów, jeżeli mamy pomysł na to, jak to ma pracować. Nie możemy budować dla samej budowy."
Jego argument: lepiej wydać więcej i stworzyć obiekt faktycznie wykorzystywany w stu procentach, niż oszczędzać i postawić budynek, który nie spełnia żadnej funkcji dobrze.
Burmistrz odpowiedział: "Nie usłyszałem kompatybilnego sposobu wykorzystania budynku za te 4 mln zł."
Ale mieszkańcy pytają: czy ktoś naprawdę słuchał ich propozycji? Czy zespół roboczy faktycznie miał wpływ na decyzje?
Ponad rok starań - chronologia konfliktu
Wrzesień 2024 - mieszkańcy inicjują temat zagospodarowania działki i budynku po bibliotece. Zgłaszają potrzebę świetlicy wiejskiej.
Październik 2024 - powołanie zespołu roboczego. Skład: mieszkańcy, sołtys, radni, urzędnicy. Cel: wypracowanie konsensusu.
Listopad 2024 - pierwsza propozycja burmistrza: przeniesienie prywatnego muzeum historyczno-etnograficznego. Mieszkańcy odrzucają.
Grudzień 2024 - styczeń 2025 - zespół odwiedza gminę Klembów. Oglądają funkcjonujące tam świetlice wiejskie. Poznają możliwe rozwiązania.
Marzec 2025 - seria spotkań zespołu. Mieszkańcy przedstawiają swoje oczekiwania. Urzędnicy zbierają informacje.
Wrzesień 2025 - ostatnie oficjalne posiedzenie zespołu. Konkluzja: czekamy na zmianę planu zagospodarowania terenu. Dalsze prace wstrzymane.
Październik 2025 - bez kolejnego posiedzenia zespołu powstaje koncepcja WTBS: budynek z pokojami na wynajem krótkoterminowy.
Listopad 2025 - spotkanie w siedzibie WTBS. Prezentacja nowej koncepcji. Mieszkańcy zaskoczeni - to nie było w ustaleniach.
Grudzień 2025 - styczeń 2026 - narastające napięcie. Mieszkańcy składają uwagi i wątpliwości. Gmina podtrzymuje koncepcję WTBS.
Marzec 2026 - temat na sesji Rady Miejskiej. Radni po stronie mieszkańców. Krytyka procesu i propozycji.
29 kwietnia 2026 - mieszkańcy składają pismo do burmistrza z prośbą o pilne spotkanie. Do dziś brak odpowiedzi.
Stan na maj 2026: Ponad rok od zainicjowania tematu. Sprawa stoi w martwym punkcie. Mieszkańcy czują się oszukani. Gmina podtrzymuje swoją propozycję. Brak odpowiedzi na ostatnie pismo mieszkańców.
Kamieńczyk nie jest sam - problem świetlic w całej gminie
Radny Adam Szczerba zwrócił uwagę na szerszy problem. Kamieńczyk to nie jedyna miejscowość w gminie Wyszków, która potrzebuje świetlicy.
Lista oczekujących miejsc:
- Leszczydół Działki - problematyczna, istniejąca świetlica wymagająca interwencji
- Olszanka - formalne wnioski o budowę świetlicy
- Łosino - zgłoszone potrzeby lokalnej społeczności
- Rybieniek - oczekiwania mieszkańców na miejsce spotkań
- Kamieńczyk - najbardziej zaawansowany proces, ale w impasie
Urząd miał opracować kompleksową koncepcję dla wszystkich świetlic w ramach jednej strategii. Zamiast systemowego podejścia - pojedyncze, nieskoordynowane działania.
To rodzi pytanie o priorytety gminy. Jeśli Kamieńczyk - z najbardziej zaawansowanym procesem, aktywną społecznością i gotowością do współpracy - nie może doczekać się rozwiązania, co z pozostałymi miejscowościami?
Problem świetlic to nie fanaberia. To podstawowa infrastruktura społeczna. Miejsca, gdzie:
- Dzieci uczestniczą w zajęciach pozaszkolnych
- Seniorzy spotykają się regularnie
- Stowarzyszenia prowadzą działalność
- Społeczność organizuje wydarzenia lokalne
- Zachowuje się pamięć o historii miejscowości
Bez świetlic społeczności tracą spójność. Aktywność przenosi się do domów prywatnych lub zanika.
Gmina ma obowiązek zapewnić taką infrastrukturę. To nie jest inwestycja komercyjna, która musi się zwrócić. To inwestycja społeczna, której zwrot mierzy się w aktywności mieszkańców.
Co teraz? Możliwe scenariusze i następne kroki
Sprawa może potoczyć się kilkoma ścieżkami. Żadna nie jest przesądzona.
Scenariusz 1: Realizacja projektu WTBS
Gmina podtrzymuje koncepcję z pokojami na wynajem. WTBS jako inwestor zastępczy rozpoczyna budowę. Mieszkańcy otrzymują częściowy dostęp do budynku - tylko część parterowa, tylko gdy pokoje nie są wynajęte.
Skutki: napięcie w relacjach gmina-mieszkańcy. Ryzyko niewykorzystania obiektu przez społeczność. Wątpliwa opłacalność komercyjna w małej miejscowości.
Scenariusz 2: Kompromis - zmiana projektu
Gmina wraca do stołu negocjacji. Projekt zostaje zmodyfikowany. Funkcja społeczna na pierwszym planie. Część komercyjna ograniczona do jednego stałego najemcy (punkt usługowy, nie pokoje).
Skutki: odbudowa zaufania. Obiekt faktycznie służący mieszkańcom. Stabilny, przewidywalny dochód dla gminy z najmu komercyjnego.
Scenariusz 3: Budynek dla społeczności
Gmina rezygnuje z dużego zysku komercyjnego. Buduje klasyczną świetlicę wiejską dostosowaną do realnych (nie wyimaginowanych) potrzeb mieszkańców. Koszt wyższy, ale funkcja społeczna priorytetem.
Skutki: silna, aktywna społeczność. Wzór dla innych miejscowości w gminie. Długoterminowa inwestycja w kapitał społeczny.
Scenariusz 4: Status quo - nic się nie dzieje
Sprawa utyka w procedurach. Nikt nie podejmuje decyzji. Budynek dalej niszczeje. Mieszkańcy korzystają z remizy OSP dzięki uprzejmości strażaków. Za kilka lat temat wraca, ale budynek już nie nadaje się do remontu.
Skutki: zmarnowana szansa. Rosnąca frustracja społeczności. Spadek zaangażowania obywatelskiego.
Co możesz zrobić jako mieszkaniec?
Mieszkańcy Kamieńczyka i gminy Wyszków mają konkretne możliwości wpływu na tę sprawę:
- Kontaktuj się z radnymi swojego okręgu - przekaż swoje stanowisko
- Uczestni cz w sesjach Rady Miejskiej - mieszkańcy mogą zabierać głos
- Składaj wnioski i petycje - formalne pisma trafiają do protokołu
- Mobilizuj społeczność - wspólny głos ma większą siłę
- Domagaj się odpowiedzi na złożone pisma

Podsumowanie - konflikt o coś więcej niż budynek
Konflikt o świetlicę w Kamieńczyku to nie spór o metraż czy kosztorys. To fundamentalne pytanie o to, kto decyduje o przestrzeni publicznej w miejscowości.
Mieszkańcy chcą miejsca dla społeczności. Gmina widzi potencjał komercyjny. Obie perspektywy mają swoje racje, ale nie da się ich pogodzić w jednym budynku bez wyraźnego wskazania priorytetu.
Ponad rok rozmów. Dziesiątki godzin pracy zespołu. Wizyty studyjne w innych gminach. Wszystko to zostało pominięte w momencie, gdy koncepcja WTBS pojawiła się bez konsultacji z mieszkańcami.
Sołtys, radni i mieszkańcy zgodnie twierdzą: procedury zostały naruszone. Proces decyzyjny ominął tych, których sprawa dotyczy najbardziej.
Burmistrz odpowiada: oczekiwania są wygórowane, budżet ograniczony, propozycja WTBS to kompromis.
Kto ma rację? Zależy od przyjętej perspektywy. Jeśli priorytetem jest zwrot z inwestycji - gmina ma argument. Jeśli priorytetem jest funkcja społeczna - mieszkańcy stoją na mocnym gruncie.
Fakty są jednak jasne:
- 29 kwietnia 2026 mieszkańcy złożyli pismo do burmistrza z prośbą o spotkanie
- Do dziś nie otrzymali odpowiedzi
- Budynek dalej stoi pusty
- Kamieńczyk nadal nie ma świetlicy
- Mieszkańcy czują się oszukani
Pytanie brzmi: jak długo ta sytuacja może trwać? I kto ostatecznie podejmie decyzję?
Odpowiedź powinna paść w najbliższych tygodniach. Albo gmina wróci do rozmów z mieszkańcami. Albo forsuje swoją wizję. Albo nic się nie stanie.
Każda z tych opcji będzie miała długofalowe konsekwencje - nie tylko dla Kamieńczyka, ale dla całej gminy Wyszków.
Aktualizacja: Artykuł opisuje stan na maj 2026 roku. Sytuacja może się zmienić. Sprawdzaj aktualne informacje na stronach gminy Wyszków i bądź na bieżąco z sesjami Rady Miejskiej.
Twój głos ma znaczenie
Jeśli jesteś mieszkańcem gminy Wyszków i sprawa świetlic Cię dotyczy, nie czekaj. Skontaktuj się z przedstawicielami gminy i wyraź swoje stanowisko. Demokracja lokalna działa tylko wtedy, gdy mieszkańcy biorą w niej aktywny udział.
Urząd Gminy Wyszków: +48 29 743 41 00 | Email:










