Burmistrz bez zaufania - Historyczne głosowanie w Wyszkowie
Wyszków. 3 lipca 2026 roku. To była sesja, jakiej jeszcze tu nie było.
Żaden radny nie podniósł ręki za wotum zaufania dla burmistrza. Zero głosów na „tak". Pierwsza taka sytuacja w historii tego samorządu.
Piotr Płochocki rok wcześniej dostał wotum zaufania jednym głosem. Różnica między tamtym rokiem a tym? Dwanaście miesięcy praktyki zarządzania gminą.
Nie chodziło o budżet. Nie o wykonanie inwestycji. Chodziło o sposób prowadzenia statku.
Jak doszło do głosowania nad wotum nieufności
Przewodniczący Rady Miejskiej Adam Szczerba użył metafory morskiej. Głosowanie nad budżetem to przegląd techniczny statku w porcie. Sprawdzamy wyposażenie i dokumentację.
Wotum zaufania? To ocena kapitana.
Pytania o burmistrza
Czy kapitan potrafi żeglować? Czy ma wyznaczony kurs? Czy przewiduje zagrożenia?
Czy podejmuje trafne decyzje? Czy współpracuje z załogą?
Odpowiedź radnych
Materiały w raporcie o stanie gminy nie dały podstaw do zaufania. Wydarzenia ostatnich miesięcy też nie.
To była ocena z dwóch lat pracy. Bez emocji. Konkretna.
Raport o stanie gminy trafił na stoły radnych przed sesją. Dyskusja trwała godzinami.
Radni mieli czas. Mieli argumenty. I mieli wspomnienie zeszłorocznego głosowania - kiedy to wotum zaufania przeszło przewagą jednego głosu.
Mechanizm samorządowy: Wotum zaufania nie jest oceną wykonania budżetu. To osobna procedura oceniająca sposób sprawowania funkcji przez burmistrza i jego zdolność do skutecznego zarządzania gminą.
Dlaczego rada odmówiła zaufania - konkretne powody
Przewodniczący Szczerba wymienił przyczyny długo i konkretnie. Bez ogródek.
Chaos organizacyjny i brak decyzyjności
Fiaskiem zakończyła się sprawa zakupu budynku po dawnej przychodni. Czas i środki publiczne na analizy i wyceny. Efekt? Żaden.
Decyzje dotyczące oświaty wywoływały niezadowolenie rodziców i pracowników. Dialog? Zaczynał się dopiero wtedy, gdy problem stawał się publiczny.
Radna Katarzyna Wysocka zauważyła wprost: „Brakuje mi w postępowaniu pana burmistrza decyzyjności. Spotykamy się, rozmawiamy, koncepcja taka, taka i nie ma decyzji."
Problemy z rekrutacją
Brak naczelnika wydziału promocji. Nieudane nabory na stanowisko naczelnika wydziału inwestycji.
- Odchodzą doświadczeni urzędnicy
- Problemy z naborem nowych pracowników
- Wyszków jako wiodący ośrodek - a nikt nie chce przyjść do pracy
- Kierownicy rezygnują z pracy w urzędzie
Niejasne priorytety
Mieszkańcy czekają na kluczowe inwestycje od lat. Przebudowa ronda, nowy most, baza sportowa.
- Większa uwaga dla projektów niekluczowych społecznie
- Przykład: przebudowa budynku stajni vs stadion miejski
- Brak postępów w sprawie stadionu miejskiego
- Oderwanie planów bazy sportowej od koncepcji stadionu
Problemy z przejrzystością
Odrzucone zostały rozwiązania zwiększające przejrzystość - jak rejestr umów i faktur.
- Brak otwartości w zarządzaniu gminą
- Radni dowiadują się o decyzjach z lokalnej prasy
- Ograniczony kontakt radnych z naczelnikami wydziałów
- Mieszkańcy tracą zaufanie przez brak transparentności
Problemy we współpracy
Problemy we współpracy ze Starostwem Powiatowym, Radą Miejską i instytucjami wyższego szczebla.
- Konflikty zamiast budowania porozumienia
- Wzajemne oskarżenia w przestrzeni publicznej
- Brak dialogu z mieszkańcami
- Regularne sygnały o problemach komunikacyjnych
Przykład BNF - Bug Nature Festiwal
Decyzja o wprowadzeniu biletów na festiwal stała się symbolem problemów z komunikacją.
Radni jednoznacznie wyrażali stanowisko. Burmistrz podzielił imprezę na część płatną i bezpłatną - ale główny dzień pozostał biletowany.
Adam Szczerba: „Bilety są relatywnie tanie, ze względu na to, że cała gmina się na nie składa."
Paweł Zawadzki dodał: „Pana założenie, żeby wprowadzić bilety aby zwiększyć frekwencję, okazało się błędne. Byłem na poprzednich edycjach i na ostatniej - frekwencja była niższa."
Urząd gminy dołożył 600-700 tysięcy złotych do wydarzenia. To więcej niż połowa środków na kulturę w budżecie gminy.
Radny Zawadzki zapytał wprost: „Nie istnieje dokument zawierający szczegółowe planowane koszty organizacji wydarzenia? Ja sobie nie wyobrażam, jak można organizować imprezę za milion złotych i nie mieć podstawowych rzeczy ułożonych."
Reakcja burmistrza Płochockiego na krytykę
Burmistrz odbijał piłeczkę w stronę radnych. Wskazywał na ich odpowiedzialność za sytuację.
Argumenty o współpracy
Piotr Płochocki podkreślał organizację licznych spotkań z radnymi w ostatnich miesiącach. Konsultacje nad różnymi koncepcjami. Otwartość na sugestie.
„To jest wyraz mojej dobrej woli, mojego zaufania do państwa i wyraz chęci współpracy" - mówił.
Wskazywał na 80 punktów inwestycyjnych w budżecie, które radni włożyli. Ogrom pracy dla wydziałów urzędu.
„Państwo włożyli blisko 80 punktów inwestycyjnych do budżetu. To jest ogrom. Istnieje jakaś granica możliwości przerobienia tych wszystkich tematów przez nasze wydziały."
- Piotr Płochocki, burmistrz Wyszkowa
Zarzuty pod adresem radnych
Burmistrz wprost oskarżył radnych o powodowanie odejść urzędników. Wskazywał Waldemara Karłowicza jako przykład.
„Ludzie, którzy tutaj pracują, odchodzą, bo nie chcą mieć do czynienia z kimś, kto się zachowuje np. tak jak pan" - powiedział do radnego Karłowicza.
Wymienił konkretnie: naczelnik Garbarczyk odszedł, naczelnik Żaneta Kozak odchodzi.
Radny Karłowicz odpowiedział: „Jestem wdzięczny, że mamy zdiagnozowany największy problem w naszej gminie - czyli radny Waldemar Karłowicz. Mogę nie zabierać głosu, mogę nie uczestniczyć w posiedzeniach."
Stanowisko naczelnik Kozak
Żaneta Kozak nie kryła emocji, ale apelowała o uszanowanie jej prywatnej decyzji.
„W życiu każdego z nas przychodzi moment na zmiany. Ten czas przyszedł na mnie. Sesja nie jest miejscem, na którym powinny być roztrząsane jakiekolwiek aspekty mojego odejścia z pracy."
Konflikt eskaluje: Publiczne oskarżenia podczas sesji o powodowanie odejść urzędników to precedens w wyszkowskim samorządzie. Emocje wzięły górę nad merytoryczną dyskusją.
Co mówili radni - konkretne stanowiska
Radni nie szczędzili krytyki. Ale też wskazywali konkretne problemy.
Monika Bieżuńska - rozczarowanie
„Rok temu głosowałam sercem. Nie skreślam ludzi na początku, chcę dać szansę. Moje oczekiwania były inne. Naprawdę wierzyłam w to, że wspólnie zrobimy dużo fajnych rzeczy dla naszej gminy."
Radna dodała: „Zadawanie pytań i wymaganie informacji to nasz obowiązek. Nas, tak jak burmistrza, wybrali mieszkańcy."
Waldemar Karłowicz - chaos organizacyjny
„Dużo pan mówi o wyciągniętej ręce, o spotkaniach. Tylko ja się zastanawiam, czy ja mam na nie chodzić. Te spotkania nic nie wnoszą. Pan nie umie tych spotkań zorganizować. Pan nie umie rozdzielić zadań i później tych zadań wyegzekwować."
Radny wymienił konkretne przykłady utknięcia prac: „Rozmawiamy o terenie zagospodarowania SP nr 5 - temat znikł. Uchwała krajobrazowa - tematu nie ma. Według mnie jest coraz większy chaos organizacyjny."
Joanna Kulesza - brak pokory
„Brakuje panu ewidentnie pokory. Zamiast przemyśleć te krytyczne głosy, to pan wyciąga działa i bombarduje dalej po swojemu. Bardzo ładnie pan mówi, niestety za tym nie idą pańskie działania."
Adam Wrzosek - manipulacja
„Ta manipulacja mnie zabolała. Rozumiem, że próbuje pan wywrzeć presję nie tylko na mnie, ale i na innych radnych. Okazuje się, że po dwóch latach są tak potężne emocje, że ci ludzie muszą wychodzić, bo coś nie działa."
Katarzyna Wysocka - brak decyzyjności
„Brakuje mi w postępowaniu pana burmistrza decyzyjności. W kwestii inwestycji potrzeba decyzji, ale w sprawach oświatowych trzeba zachować rozwagę. Brakuje mi wyjścia i nawiązywania relacji, pozyskiwania środków od marszałka, wojewody."
Apel radnego spoza koalicji - czas na rozmowę
Marcin Turowski z Ziemi Wyszkowskiej nie był stroną konfliktu. Patrzył z boku. I to, co widział, nie podobało mu się.
„Jako radny Ziemi Wyszkowskiej, która nie jest stroną tego konfliktu, patrzę z niepokojem na to, co się dzieje. Dostrzegam w gminie chaos."
Jego apel był prosty: „Usiądźcie do rozmów. Wiem, że są trudne, bardzo ciężkie. Ale macie zamknąć się w pokoju i tak długo gadać, aż będzie widać biały dym."
„Gmina nie jest miejscem na prywatne wojny, ambicje i przeciąganie liny. Gmina ma funkcjonować, a ludzie mają prawo mieć poczucie stabilności."
- Marcin Turowski, radny Ziemi Wyszkowskiej
Adam Szczerba odpowiedział krótko: „Funkcjonujemy na zasadach, które pan burmistrz zaproponował, trzymamy się tego."
Marcin Turowski nie odpuszczał: „Mi też nie pasuje ten dysonans kierowniczy, przywódczy. Przeszkadza mi, że szliście z tymi samymi słowami i to, że się rozstaliście. Proponuję usiąść i się dogadać."
Stanowisko Wspólnoty Samorządowej
Radosław Biernacki przedstawił stanowisko Klubu Radnych Wspólnoty Samorządowej Wyszków.
„Bilans dotychczasowego funkcjonowania obecnych władz gminy musimy ocenić negatywnie. Odpowiedzialność za ten stan ponosi nie tylko burmistrz Piotr Płochocki, ale również radni wybrani z jego komitetu."
„Najpoważniejszym problemem wydaje nam się narastający konflikt pomiędzy burmistrzem a radnymi. Zamiast współpracy, obserwujemy wzajemne oskarżenia. Ten konflikt osłabia samorząd i odsuwa na dalszy plan sprawy mieszkańców."
Monika Bieżuńska ripostowała: „Przypominam sobie początki tej kadencji i macie jedną tezę, że wszystko było przyklepywane. Chodzi o współpracę ponad politycznymi podziałami na rzecz gminy Wyszków."
Głosowanie - wyniki bez precedensu
18 radnych obecnych na sesji. Zero głosów „za" wotum zaufania.
| Typ głosu | Liczba radnych | Procent | Klub radnych |
|---|---|---|---|
| Za wotum | 0 | 0% | - |
| Przeciw wotum | 10 | 55.6% | WIS Masz-Wybór (6), PiS (4) |
| Wstrzymało się | 8 | 44.4% | Wspólnota (3), KO (2), Ziemia Wyszkowska (2), PiS (1) |
| Nieobecni | 3 | - | Bogdan Osik, Paweł Turek, Mateusz Wyszyński |
Przeciw udzieleniu wotum zaufania zagłosowało 10 radnych z klubów „WIS Masz-Wybór" i PiS.
Od głosu wstrzymało się 8 radnych ze Wspólnoty Samorządowej, KO, Razem dla Ziemi Wyszkowskiej i PiS.
To pierwsza taka sytuacja w historii wyszkowskiego samorządu. Zero głosów „za" w głosowaniu nad wotum zaufania.
Precedens w demokracji: W historii Wyszkowa nigdy wcześniej burmistrz nie otrzymał zera głosów „za" w głosowaniu nad wotum zaufania. To sygnał głębokiego kryzysu przywództwa w gminie.
Co dalej z absolutorium?
Bez rozstrzygnięcia pozostała także kwestia absolutorium dla burmistrza. Po raz pierwszy w historii tego samorządu.
Procedura absolutoryjna wymaga osobnej sesji i odrębnego głosowania. Rada musi zdecydować, czy przyjąć wykonanie budżetu przez burmistrza.
Co oznacza brak wotum zaufania dla mieszkańców
Brak wotum zaufania to nie tylko polityka. To realne konsekwencje dla funkcjonowania gminy.
Możliwe scenariusze
- Burmistrz pozostaje na stanowisku mimo braku zaufania
- Intensyfikacja dialogu między burmistrzem a radnymi
- Możliwość referendum odwoławczego
- Zmiany w zarządzaniu urzędem
- Nowe podejście do współpracy z radą
Realne zagrożenia
- Dalsze pogłębienie konfliktu
- Paraliż decyzyjny w gminie
- Opóźnienia w inwestycjach
- Odejścia kolejnych urzędników
- Utrata zaufania mieszkańców do władz
Mechanizmy prawne
Brak wotum zaufania nie oznacza automatycznego odwołania burmistrza. To sygnał polityczny.
Rada nie ma bezpośrednich mechanizmów odwołania burmistrza wybranego w wyborach bezpośrednich. Może natomiast:
- Nie udzielić absolutorium - co ma realne konsekwencje prawne
- Zainicjować referendum odwoławcze - wymaga zebrania podpisów mieszkańców
- Blokować inicjatywy burmistrza poprzez głosowania
- Kontrolować bardziej szczegółowo działania administracji
Praktyczne skutki dla mieszkańców
Konflikt między burmistrzem a radą opóźnia decyzje. Inwestycje czekają na rozstrzygnięcia.
Stadion miejski - bez postępów. Hala przy SP nr 2 - temat zawieszony. Przebudowa ronda przy moście - nadal w planach.
Urzędnicy odchodzą. Nabory się nie udają. Administracja traci stabilność.
To ma wpływ na czas załatwienia spraw w urzędzie. Na jakość obsługi mieszkańców. Na realizację projektów finansowanych z budżetu gminy.
Wnioski z historycznego głosowania nad wotum zaufania
Zero głosów „za" wotum zaufania to wyraźny sygnał. Nie ma precedensu w historii Wyszkowa.
Rok temu burmistrz Piotr Płochocki dostał wotum zaufania jednym głosem. To była żółta kartka. Dwanaście miesięcy później - czerwona.
Problem nie leży w wykonaniu budżetu. Leży w sposobie zarządzania. W komunikacji. We współpracy.
Radni wskazują: chaos organizacyjny, brak decyzyjności, niejasne priorytety rozwoju, problemy we współpracy z mieszkańcami i radą.
Burmistrz odpowiada: radni ponoszą odpowiedzialność, rezygnacje urzędników to ich wina, spotkania organizujemy, otwartość wykazujemy.
Prawda? Pewnie gdzieś pośrodku. Ale wotum nieufności to fakt.
Ocena zarządzania gminą przez radę
| Komunikacja z mieszkańcami | 2.0 | |
| Decyzyjność burmistrza | 1.8 | |
| Współpraca z radą | 1.6 | |
| Transparentność działań | 2.2 | |
| Realizacja priorytetów | 2.6 |
Co dalej? Zależy od tego, czy strony usiądą do rozmów. Czy znajdą biały dym zamiast czarnego.
Marcin Turowski miał rację: gmina nie jest miejscem na prywatne wojny. Gmina ma funkcjonować.
Mieszkańcy mają prawo do stabilności. Do sprawnego urzędu. Do realizacji obiecanych inwestycji.
Czy po głosowaniu nad wotum nieufności coś się zmieni? Czas pokaże. Następne miesiące pokażą, czy był to moment przełomowy, czy tylko kolejny epizod w trwającym konflikcie.
Czy burmistrz bez wotum zaufania musi podać się do dymisji?
Nie. Brak wotum zaufania to sygnał polityczny, ale nie ma mocy prawnej do automatycznego odwołania burmistrza. Burmistrz wybrany w wyborach bezpośrednich może kontynuować pracę. Rada może jednak nie udzielić absolutorium, co ma poważniejsze konsekwencje prawne, lub zainicjować referendum odwoławcze.
Jaka jest różnica między wotum zaufania a absolutorium?
Wotum zaufania to ocena sposobu sprawowania funkcji przez burmistrza - jego zdolności do zarządzania, współpracy, podejmowania decyzji. Absolutorium to formalne zatwierdzenie wykonania budżetu - sprawdzenie, czy środki publiczne zostały wydane zgodnie z uchwałą budżetową. Brak absolutorium ma konkretne konsekwencje prawne.
Co może zrobić Rada Miejska po odmowie wotum zaufania?
Radni mogą: odmówić absolutorium (co ma skutki prawne), zainicjować referendum odwoławcze (wymaga zebrania odpowiedniej liczby podpisów mieszkańców), intensywniej kontrolować działania administracji, blokować inicjatywy burmistrza poprzez głosowania nad uchwałami. Bezpośrednie odwołanie burmistrza wybranego w wyborach nie jest możliwe bez referendum.
Jakie są praktyczne skutki konfliktu dla mieszkańców Wyszkowa?
Konflikt między burmistrzem a radą skutkuje: opóźnieniami w podejmowaniu decyzji o inwestycjach, odejściami doświadczonych urzędników i problemami z rekrutacją nowych, potencjalnym spowolnieniem prac urzędu, brakiem stabilności w zarządzaniu gminą, opóźnieniami w realizacji kluczowych projektów jak stadion miejski czy infrastruktura sportowa. Mieszkańcy odczuwają te problemy w codziennym funkcjonowaniu gminy.
Raport o stanie gminy za 2025 rok pokazał liczby. Głosowanie nad wotum zaufania pokazało coś innego - że sposób zarządzania ma znaczenie równie wielkie jak same wyniki.
I że zaufanie w demokracji nie jest dane raz na zawsze. Trzeba na nie pracować. Każdego dnia. W każdej decyzji.






