☁️ 🦅 ☁️ 🦅 🦅 ☁️
🌲 🏰 🏕️ 🔥 🌳 🧺 🌉 🏡 🍽️ 🌾 🐄 🌲 🌲 🌳 🏡
🚐
🚴‍♂️
🏇
🛶 🌊
🚴‍♀️
🏃‍♂️ 🏃‍♀️
👨‍👩‍👧‍👦
🚶‍♂️ 🎒
🔥 Do Pikniku Motoryzacyjnego „Motors Lovers” w Rząśniku pozostało:
10 ✨ Świetna zabawa, motoryzacyjna pasja i ryk silników! Poczuj adrenalinę, podziwiaj wyjątkowe maszyny i dołącz do nas na Pikniku Motoryzacyjnym Motors Lovers w Rząśniku! 🚗🏍️
🔥 Do Jarmarku Staroci i Rękodzieła 2026 w Urlach pozostało:
3 ✨ Historia, pasja i Ty. Poczuj klimat dawnych czasów, znajdź unikalne skarby i dołącz do nas na Jarmark Staroci i Rękodzieła 2026 w Urlach 🌿
🔥 Do WawaGra - Planszówki na PGE Narodowym pozostało:
79 ✨ Stukot kości, szelest kart i Wy. Poczuj radość ze wspólnego główkowania, ciesz się weekendem pełnym emocji i dołącz do nas na mikołajkowej WawaGrze na PGE Narodowym! 🎲🏟️
🔥 Do II RUNdy przez Pulwy pozostało:
2 🔥 Podejmij biegowe wyzwanie! Wybierz swój dystans, sprawdź szczegóły i spotkajmy się na starcie! 🏃‍♂️
WYSZKÓW POGODA

Budowa świetlicy wiejskiej w Kamieńczyku: brak porozumienia i oczekiwanie na decyzję

W Kamieńczyku nadal nie ma rozstrzygnięcia w sprawie obiektu dla mieszkańców. Chodzi o świetlicę wiejską lub lokalne centrum kultury na gminnej działce przy rynku. Były pisma, powołano zespół i przedstawiono koncepcję. Nadal brakuje jednak bezpośredniej rozmowy oraz jasnej odpowiedzi, co będzie dalej.

Sprawa wróciła podczas sesji Rady Miejskiej. W imieniu mieszkańców wystąpił sołtys Adam Bodzan. Domagał się informacji, spotkania i uporządkowania kontaktu między zespołem a władzami gminy.

Materiał ma charakter informacyjny. Nie przesądza, która koncepcja zostanie wybrana ani czy inwestycja otrzyma termin realizacji.

Oczekiwania mieszkańców i działania gminy

Mieszkańcy oczekują konkretnego działania w sprawie budowy. Wskazują gminną działkę przy rynku jako miejsce dla świetlicy wiejskiej albo centrum kultury. Wcześniej składali pisma do urzędu. Jedno z nich, według przedstawionych informacji, pozostaje bez odpowiedzi od kwietnia.

W sprawie powołano specjalny zespół. Jego zadaniem było omówienie możliwej koncepcji. Problem polega na tym, że mieszkańcy nie otrzymali jasnego komunikatu, czy prace zespołu zostały zakończone, czy też powinny trwać dalej.

Co jest faktem

  • mieszkańcy składali pisma w sprawie obiektu;
  • powołano specjalny zespół;
  • na sesji wystąpił sołtys Adam Bodzan;
  • brakuje odpowiedzi na jedno z pism od kwietnia.

Czego oczekują mieszkańcy

  • spotkania z władzami gminy;
  • informacji o statusie projektu;
  • wyjaśnienia roli powołanego zespołu;
  • decyzji dotyczącej dalszej budowy.

Stanowisko burmistrza i spór o wcześniejszą koncepcję

Burmistrz Piotr Płochocki przypomniał propozycję prezesa Wyszkowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Zakładała ona budowę domu jednorodzinnego z pokojami na wynajem krótkoterminowy. Mieszkańcy wcześniej ten pomysł odrzucili.

Według burmistrza była to „złota okazja”. Wskazywał na funkcjonalny projekt, dogodną lokalizację i działkę należącą do miasta. Podkreślał też, że oferta WTBS nadal jest aktualna. Zachęcał mieszkańców, aby ponownie rozważyli tę koncepcję.

Ta argumentacja nie zamknęła sporu. Dla części mieszkańców najważniejsza pozostaje funkcja wspólnego miejsca spotkań. Pojawia się też pytanie, jak połączyć cele mieszkaniowe, wynajem i działalność społeczną w jednym budynku.

„Trochę ta komunikacja się dziwnie odbywa. Mamy powołany zespół, dostajemy odpowiedź na sesji, a po to mamy powołane zespoły, żeby to dyskutować. Żeby dojść do konsensusu, trzeba się przede wszystkim spotkać i dyskutować, a my od kwietnia nie mamy żadnej informacji zwrotnej. Nie byliśmy w stanie się określić, czy zarzucamy tę wizję. To się sprowadza do sesji, a mi się wydaje, że to nie tak ma wyglądać. Taka dziwna odbijanka piłeczki...”

Adam Bodzan

„Ja zrozumiałem, że misja tego zespołu zakończyła się, gdy wypracowano pierwszą koncepcję. Przekażę sprawę burmistrzowi Laskowskiemu”.

Piotr Płochocki

Wypowiedzi pokazują różne rozumienie roli zespołu: mieszkańcy oczekują dalszej pracy, a burmistrz uznał, że pierwsza koncepcja zakończyła jego misję.

Sporny model, inne miejscowości i komunikacja

Radny Waldemar Karłowicz ostro ocenił stanowisko burmistrza. Powiedział: „To, co pan powiedział, to jest szantaż: albo bierzecie to, co położyliśmy na stole, albo uciekamy do innej wsi”.

Radny wskazywał, że Kamieńczyk był pierwszy i powinien otrzymać „premię dla pierwszego”. Zwracał także uwagę na praktyczne problemy. Pytał, jak ma działać budynek, w którym wspólna część sanitarno-kuchenna byłaby używana równolegle przez organizacje pozarządowe i podczas wydarzeń, na przykład festiwalu lepienia pierogów.

Piotr Płochocki odpowiadał, że gmina musi uwzględniać potrzeby innych miejscowości. Jego zdaniem nie można prowadzić rozmów z Kamieńczykiem w nieskończoność, ponieważ o świetlice starają się także inne sołectwa.

Radny Artur Brzeziński przypomniał, że wcześniej o świetlice zabiegały Sitno i Olszanka. Te miejscowości miały pozwolenie na budowę, lecz wygasło ono, ponieważ inwestycja nie została zrealizowana.

Inne sołectwa w podobnej sytuacji

Sprawa dotyczy nie tylko Kamieńczyka. W podobnej sytuacji znalazły się między innymi Olszanka i Loretto.

Co powinno zostać wyjaśnione w sprawie budowy

Na obecnym etapie mieszkańcy potrzebują przede wszystkim informacji. Nie chodzi wyłącznie o nazwę obiektu. Ważne są: status projektu, rola zespołu, dalszy harmonogram rozmów oraz stanowisko gminy wobec wcześniejszej oferty WTBS.

Najważniejsze pytania przed kolejnym spotkaniem

  • Czy zespół nadal działa, czy jego prace zostały zakończone?
  • Kiedy mieszkańcy otrzymają odpowiedź na pismo złożone w sprawie inwestycji?
  • Czy rozważana jest świetlica wiejska, centrum kultury, czy koncepcja z pokojami na wynajem?
  • Jakie pomieszczenia i funkcje miałby obejmować projekt?
  • W jaki sposób gmina zamierza uwzględnić potrzeby innych miejscowości?
 

Podsumowanie

Sprawa budowy świetlicy wiejskiej w Kamieńczyku pozostaje nierozstrzygnięta. Mieszkańcy chcą obiektu przy rynku, złożyli pisma i oczekują spotkania. Urząd powołał zespół, lecz strony inaczej oceniają jego dalszą rolę.

Burmistrz wraca do propozycji WTBS i wskazuje na jej funkcjonalność oraz dogodną działkę. Mieszkańcy i część radnych oczekują natomiast bezpośredniej rozmowy o potrzebach, funkcji budynku i kolejnych decyzjach. Dopiero jasna odpowiedź gminy pozwoli ocenić, czy inwestycja przejdzie od dyskusji do realizacji.