W 106. rocznicę urodzin Profesora Ludwika Maciąga
W niedzielę, 12 lipca, w Gulczewie zebrali się ludzie z całej Polski. Przyjechali do domu prof. Ludwika Maciąga. Wybitny malarz, pedagog, miłośnik koni, żołnierz Armii Krajowej i honorowy obywatel Gminy Wyszków.
To miejsce tętni pamięcią. 106. rocznica urodzin Profesora to nie ceremonia z pomnikami. To żywe spotkanie przy Bugu, spływ kajakowy, opowieści przy weranda. Tak jak on lubił.
Przyjaciele i miłośnicy twórczości Ludwika Maciąga pamiętają. Bo dopóki jest pamięć o człowieku, to człowiek żyje. Profesor sam tak mawiał.
Dom otwarty w Gulczewie - gdzie wszystko się zaczęło
Ludwik Maciąg urodził się 13 lipca 1929 roku w Krakowie. Dwa lata później rodzina przeniosła się do Białej Podlaskiej. Ojciec służył w 9 Pułku Artylerii Lekkiej.
Tu chłopak chodził do Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego. Skończył maturę. Złożył dokumenty do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Potem przyszła wojna. Wszystko się zmieniło.
Lata okupacji i służba w AK
W czasie okupacji niemieckiej młody Ludwik ukończył podchorążówkę AK. Na wiosnę 1944 roku znalazł się w oddziale partyzanckim mjr. „Zenona" Stefana Wyrzykowskiego.
Służył w zwiadzie konnym. Konie fascynowały go od dzieciństwa. Ta pasja została na całe życie.
Po demobilizacji oddziału „Zenona" musiał się ukrywać przed NKWD. Zatrudnił się jako masztalerz w stadninie koni w Janowie Podlaskim. Tam przetrwał najtrudniejsze lata.
Droga do Akademii Sztuk Pięknych
W 1946 roku rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Ukończył je w 1950 roku. Wreszcie mógł malować.
W latach 1969–1972 był dziekanem Wydziału Malarstwa. Do 1990 roku wykładał na tej uczelni. Uczył młodych artystów tego, co sam poznał w terenie.
Zajmował się malarstwem pejzażowym i batalistycznym. Tworzył ilustracje książkowe, plakaty, projekty znaczków pocztowych i gobelinów. Jego twórczość miała szeroki zakres.
Gulczewo - dom i pracownia nad Bugiem
W 1978 roku Ludwik Maciąg wraz z żoną Ewą osiedlił się w podwyszkowskim Gulczewie. Prowadzili dom otwarty. Przyjmowali gości z całej Polski.
Tu zrodziło się wiele inicjatyw. Wydawanie „Zeszytów Wyszkowskich". Upamiętnienie gajówki Giziewiczka w Fideście. Wskrzeszenie tradycji ułańskich.
Profesor malował nadbużańskie wierzby. To miejsce dawało mu spokój do pracy. Życie w Gulczewie było dla niego czasem najbardziej twórczym.
Ostatnie lata życia Profesora
Profesor Ludwik Maciąg zmarł w Gulczewie 7 sierpnia 2007 roku. Został pochowany na cmentarzu w Warszawie – Wesołej, obok żony.
Do końca malował. Ostatni obraz pozostał niedokończony. Wisi na werandzie domu w Gulczewie.
Jego koń Eos uczestniczył w pogrzebie. Zwierzę zmarło wkrótce po swoim właścicielu. Relacja między nimi była wyjątkowa.
106 rocznica urodzin Profesora Ludwika Maciąga - przebieg obchodów
Niedzielne spotkanie było drugim spotkaniem „urodzinowym". Pierwsze odbyło się w ubiegłym roku w Mielniku nad Bugiem. Tradycja powoli się buduje.
Uroczystości rozpoczęły się od spływu kajakowego z Wyszkowa do Gulczewa. Uczestnicy płynęli tą samą rzeką, którą Profesor malował przez lata.
Po spływie było spotkanie nad Bugiem. W miejscu, w którym Ludwik Maciąg lubił malować nadbużańskie wierzby. Tam tworzył swoje pejzaże.
Niezwykły gość - klacz Elena
Przy wejściu do domu Profesora czekał na uczestników wydarzenia „gość". Klacz Elena - ostatnia córka konia Eosa.
Eos uczestniczył w pogrzebie Ludwika Maciąga. Zwierzę zmarło wkrótce po swoim właścicielu. Elena kontynuuje tę linię.
Konie były dla Profesora ważne od dzieciństwa. Służył w zwiadzie konnym AK. Fascynacja końmi przetrwała całe życie.
Filozofia uroczystości
Artur Bieńkowski, jeden z organizatorów wydarzenia, zaznaczył ważną rzecz. Chodzi o to, żeby nie stawiać Profesora na pomniki. Bo on nie lubił tego.
Dlatego jest część rekreacyjna. Spływ kajakowy. Spotkanie nad rzeką. Dom otwarty. Tak jak Profesor prowadził życie.
To nie ceremonia. To żywe spotkanie ludzi, którzy pamiętają.
Dom Profesora dzisiaj - kontynuacja misji
W domu Profesora przybyłych powitała pani Katarzyna. Obecnie jest gospodynią tego miejsca. Ma jasną misję.
„Mamy przyjemność mieszkać w domu Profesora. Opiekowaliśmy się jego synem Krzysztofem. Poznaliśmy historię jego taty."
„Pokochaliśmy to magiczne miejsce. Chcemy, żeby pamięć o Profesorze i historia nadal trwała. I była przekazywana młodym pokoleniom."
Goście z całej Polski
Na wspomnieniowe spotkanie przybyli ludzie z całej Polski. Z Częstochowy, Poznania, Warszawy, Białej Podlaskiej, Siedlec.
Przyjechali ze Szczecina, Białegostoku, Ropek w Beskidzie Niskim. Ci, którzy znali i cenili Profesora. Jego uczniowie, przyjaciele, miłośnicy twórczości.
Było też młode pokolenie. Wnuk Ludwika Maciąga. Pamięć przechodzi na kolejne lata.
Fundacja Ludwika Maciąga EOS - kontynuacja dziedzictwa
Głos zabrali główni organizatorzy tego wzruszającego spotkania. Artur Bieńkowski i Piotr Dybowski - członkowie zarządu fundacji Ludwika Maciąga EOS.
Misja fundacji jest jasna. Kształtowanie i odnajdywanie talentów artystycznych i jeździeckich. Dokładnie to, co było bliskie Profesorowi.
„Profesor był wybitnym człowiekiem, niepowtarzalnym. Był mistrzem w budowaniu kompozycji" - mówił jego uczeń, malarz Wieńczysław Pyrzanowski.
Misja Fundacji Ludwika Maciąga EOS
Fundacja kontynuuje dziedzictwo Profesora przez wspieranie młodych talentów artystycznych i jeździeckich. Organizuje wydarzenia upamiętniające twórczość Ludwika Maciąga. Prowadzi działalność edukacyjną o jego życiu i twórczości.
Dla tych, którzy chcą poznać bliżej historię Profesora lub wesprzeć działalność fundacji - kontakt możliwy poprzez wydarzenia upamiętniające lub bezpośrednio w domu w Gulczewie podczas dni otwartych.
Filozofia pamięci według Profesora
„Dopóki jest pamięć o człowieku, to człowiek żyje" - mawiał profesor Ludwik Maciąg. To jego słowa.
„Dlatego realizujemy te słowa Profesora" - podkreślił Artur Bieńkowski. Nie przez pomniki, ale przez żywe spotkania.
Pamięć trwa przez opowieści. Przez ludzi, którzy się spotykają. Przez młode pokolenie, które słucha.
Wystawa obrazów Ludwika Maciąga w pracowni
Na pięterku budynku, w pracowni Profesora, można było obejrzeć wyjątkową wystawę. Obrazy Ludwika Maciąga przywiezione przez uczestników spotkania.
Każdy obraz ma swoją historię. Twórczość Ludwika Maciąga jest rozpoznawalna. Pejzaże, sceny batalistyczne, ilustracje.
Na werandzie wisiał ostatni, niedokończony obraz. Świadectwo przerwanych pędzlem pracy. Życie zakończone przed dokończeniem malarstwa.
Charakterystyka twórczości Profesora
Malarstwo pejzażowe
Profesor malował przede wszystkim nadbużańskie krajobrazy. Wierzby nad rzeką. Polską wieś. Przyrodę, którą znał z Gulczewa. Jego pejzaże mają charakterystyczny styl.
Malarstwo batalistyczne
Sceny wojenne. Zwiad konny AK. Historia, którą sam przeżył. Batalistyka była dla niego osobista. Nie teorią, ale wspomnieniem wojny i służby w oddziale „Zenona".
Ilustracje i projekty
Tworzył ilustracje książkowe, plakaty, projekty znaczków pocztowych i gobelinów. Szeroki zakres artystyczny. Od malarstwa sztalugowego po grafikę użytkową. Wszędzie ten sam poziom.
Pedagogiczna działalność na Akademii Sztuk Pięknych
W latach 1969–1972 Ludwik Maciąg był dziekanem Wydziału Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Do 1990 roku wykładał na tej uczelni.
Uczył młodych artystów. Przekazywał wiedzę zdobytą przez lata pracy. Był mistrzem w budowaniu kompozycji. To potwierdzają jego uczniowie.
Jego twórczość i nauczanie miały realny wpływ na polskie malarstwo. Wielu jego uczniów kontynuuje tradycję.
Filmy i wspomnienia - głos Profesora
To wzruszające spotkanie było okazją do obejrzenia krótkich filmów z Profesorem. Materiały archiwalne. Nagrania z życia w Gulczewie.
Można było posłuchać jego głosu. Usłyszeć, jak mówił o sztuce. O koniach. O życiu nad Bugiem.
Wspomnienia uczniów, przyjaciół, znajomych. Każdy miał swoją historię związaną z Profesorem. Każda była inna.
Relacje uczniów o Profesorze
„Profesor był wybitnym człowiekiem, niepowtarzalnym. Był mistrzem w budowaniu kompozycji. Uczył nas patrzeć na świat oczami artysty. Nie tylko techniki, ale spojrzenia."
Artur Bieńkowski podkreślił kluczową myśl. „Dopóki jest pamięć o człowieku, to człowiek żyje." Profesor sam to mawiał. Dlatego organizatorzy realizują te słowa.
Nie przez ceremonie. Przez spotkania. Przez opowieści. Przez przekazywanie pamięci młodym pokoleniom.
Wnuk Ludwika Maciąga był obecny na spotkaniu. To ważny symbol. Rodzina kontynuuje pamięć. Historia przechodzi dalej.
Inicjatywy zrodzone w Gulczewie
W domu w Gulczewie zrodziło się wiele inicjatyw. Profesor i jego żona Ewa prowadzili dom otwarty. Ludzie przyjeżdżali, rozmawiali, planowali.
Tam powstał pomysł wydawania „Zeszytów Wyszkowskich". Regionalna publikacja o historii i kulturze. Trwa do dziś.
Upamiętnienie gajówki Giziewiczka w Fideście. Wskrzeszenie tradycji ułańskich. Każda inicjatywa miała sens dla Profesora.
Tradycje ułańskie i pamięć historyczna
Wskrzeszenie tradycji ułańskich było dla Profesora osobiste. Sam służył w zwiadzie konnym AK. Znał wartość polskiej kawalerii.
Tradycje ułańskie to nie tylko historia. To pamięć o ludziach. O ich poświęceniu. O służbie dla kraju.
Profesor łączył sztukę z historią. Malarstwo z pamięcią. Jego życie było spójne. Od młodości w AK do ostatnich lat w Gulczewie.
Konie w życiu Profesora Maciąga
Konie fascynowały Ludwika Maciąga od dzieciństwa. W Białej Podlaskiej, gdzie jego ojciec służył w 9 Pułku Artylerii Lekkiej, chłopiec miał kontakt z końmi.
Podczas wojny służył w zwiadzie konnym oddziału „Zenona". Konie były dla niego towarzyszami w najtrudniejszych chwilach.
Po demobilizacji pracował jako masztalerz w stadninie koni w Janowie Podlaskim. Tam przetrwał okres ukrywania się przed NKWD.
Koń Eos - wyjątkowa relacja
Jego koń Eos uczestniczył w pogrzebie Profesora. To była wyjątkowa relacja między człowiekiem a zwierzęciem. Zaufanie zbudowane przez lata.
Eos zmarł wkrótce po swoim właścicielu. Jakby nie mógł żyć bez niego. Taka była ich więź.
Klacz Elena - ostatnia córka Eosa - była obecna podczas 106. rocznicy urodzin Profesora. Kontynuacja linii. Żywy symbol pamięci.
Stadnina w Janowie Podlaskim
Praca w stadninie koni w Janowie Podlaskim była dla Profesora czasem ukrywania, ale też czasem bliskości z końmi. Janów Podlaski to jeden z najstarszych ośrodków hodowli koni w Polsce.
Tam poznał arabskie konie. Ich temperament, piękno, szlachetność. Ta fascynacja została na całe życie.
Dla Profesora konie były nie tylko zwierzętami. Były towarzyszami, inspiracją, częścią życia. Od młodości do śmierci.
Bug - rzeka inspiracji dla twórczości
Spotkanie nad Bugiem w miejscu, w którym Profesor lubił malować nadbużańskie wierzby, miało szczególne znaczenie. To tam tworzył swoje pejzaże.
Bug był dla niego rzeką życia. Płynął obok domu w Gulczewie. Dawał tematyka do obrazów. Spokój do pracy.
Nadbużańskie wierzby to motyw przewodni w jego malarstwie pejzażowym. Charakterystyczne drzewa. Polska przyroda. To, co znał najlepiej.
Spływ kajakowy - tradycja uroczystości
Uroczystości 106. rocznicy urodzin rozpoczęły się od spływu kajakowego z Wyszkowa do Gulczewa. Uczestnicy płynęli Bugiem.
To nie przypadek. Spływ łączy ruch z kontemplacją. Aktywność z bliskością natury. Tak jak życie Profesora łączyło różne wymiary.
Część rekreacyjna wydarzenia jest ważna. Artur Bieńkowski podkreślił - nie chodzi o stawianie Profesora na pomniki. On nie lubił ceremonii.
Biała Podlaska - lata młodości Profesora
W wieku 2 lat Ludwik Maciąg wraz z rodzicami przeniósł się do Białej Podlaskiej. Tam w garnizonie 9 Pułku Artylerii Lekkiej służył jego ojciec.
W Białej Podlaskiej ukończył Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego. To były lata formowania się młodego człowieka. Przed wojną. Przed wszystkim, co przyszło potem.
Po maturze złożył dokumenty do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Miał plany. Chciał studiować malarstwo. Wybuch wojny przerwał te plany.
Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego
Gimnazjum w Białej Podlaskiej dało Profesorowi podstawy wykształcenia. Tam rozwijał zainteresowania. Przygotowywał się do studiów.
Lata szkolne były czasem spokoju. Przed wojną życie toczyło się normalnie. Nikt nie przewidział, co nadejdzie.
Z Białej Podlaskiej Profesor wyniósł też znajomość regionu. Podlasia. Bugą. Tej ziemi, do której wrócił później w Gulczewie.
Honorowy obywatel Gminy Wyszków - uznanie dla Profesora
Ludwik Maciąg został honorowym obywatelem Gminy Wyszków. To było uznanie dla jego twórczości i zaangażowania w życie regionu.
Profesor nie był człowiekiem ceremonii, ale gmina musiała wyrazić szacunek. Za lata pracy. Za dom otwarty w Gulczewie. Za inicjatywy kulturalne.
Tytuł honorowego obywatela był potwierdzeniem więzi między artystą a regionem. Profesor dał Wyszkowowi wiele. Gmina to doceniła.
Rok 2007 - odejście Profesora Maciąga
Profesor Ludwik Maciąg zmarł w Gulczewie 7 sierpnia 2007 roku. Tam, gdzie żył. Tam, gdzie tworzył. Obok Bugu i nadbużańskich wierzb.
Został pochowany na cmentarzu w Warszawie – Wesołej, obok żony Ewy. Razem przez życie. Razem w śmierci.
Za rok - w 2027 - będzie 20. rocznica śmierci Ludwika Maciąga. Kolejne wydarzenie upamiętniające. Pamięć trwa.
Pogrzeb z udziałem konia Eosa
Jego koń Eos uczestniczył w pogrzebie. To była wyjątkowa scena. Zwierzę żegnało swojego właściciela. Relacja między nimi była głęboka.
Eos zmarł wkrótce po Profesorze. Nie przeżył długo bez niego. Taka była ich więź. Konie czują więcej, niż myślimy.
Klacz Elena - córka Eosa - żyje. Była obecna podczas 106. rocznicy urodzin Profesora. Symbol ciągłości. Życie trwa, chociaż ludzi już nie ma.
Przyszłe wydarzenia upamiętniające Profesora
Spotkanie w Gulczewie było drugim spotkaniem „urodzinowym". Pierwsze było w ubiegłym roku w Mielniku nad Bugiem. Tradycja buduje się powoli.
Za rok - 20. rocznica śmierci Ludwika Maciąga. To będzie ważne wydarzenie. Szczególna okazja do wspomnień.
Organizatorzy z fundacji Ludwika Maciąga EOS planują kontynuować uroczystości. Nie jako ceremonie, ale jako żywe spotkania ludzi.
Mielnik nad Bugiem - pierwsze spotkanie
Pierwsze spotkanie „urodzinowe" odbyło się w ubiegłym roku w Mielniku nad Bugiem. Mielnik to również miejsce związane z Bugiem. Z rzeką, którą Profesor malował.
Różne miejsca. Ta sama rzeka. Ta sama pamięć. Organizatorzy chcą, żeby uroczystości odbywały się w różnych lokalizacjach związanych z Profesorem.
To buduje szerszą społeczność pamiętających. Ludzie z różnych regionów. Wszystkich łączy szacunek dla twórczości i życia Ludwika Maciąga.
106 rocznica urodzin Profesora Ludwika Maciąga - podsumowanie
W niedzielę, 12 lipca, w Gulczewie odbyło się wzruszające spotkanie. Przyjaciele, uczniowie, miłośnicy twórczości Ludwika Maciąga uczcili 106. rocznicę urodzin Profesora.
Nie była to ceremonia z pomnikami. Był spływ kajakowy Bugiem. Spotkanie w miejscu, gdzie malował wierzby. Dom otwarty. Filmy. Wspomnienia.
Klacz Elena - córka konia Eosa - witała gości. Wystawa obrazów w pracowni. Głosy uczniów i przyjaciół. Wnuk Profesora wśród obecnych.
Dopóki jest pamięć, człowiek żyje
„Dopóki jest pamięć o człowieku, to człowiek żyje" - to słowa Profesora Ludwika Maciąga. Organizatorzy z Fundacji Ludwika Maciąga EOS realizują tę filozofię. Przez spotkania, nie ceremonie. Przez opowieści, nie pomniki. Przez przekazywanie pamięci młodym pokoleniom.
Pani Katarzyna - gospodynie domu w Gulczewie - kontynuuje misję. Miejsce żyje. Pamięć trwa. Historia jest przekazywana dalej.
Ludzie przyjechali z Częstochowy, Poznania, Warszawy, Białej Podlaskiej, Siedlec, Szczecina, Białegostoku, Ropek. Z całej Polski. Bo Profesor był dla nich ważny.
Za rok - 20. rocznica śmierci Ludwika Maciąga. Kolejne spotkanie. Kolejne wspomnienia. Pamięć trwa, dopóki się pamięta.
Profesor Ludwik Maciąg był wybitnym malarzem, pedagogiem, żołnierzem Armii Krajowej, miłośnikiem koni i honorowym obywatelem Gminy Wyszków. Człowiekiem wielkiego formatu.
Urodził się 13 lipca 1929 roku. Zmarł 7 sierpnia 2007 roku. Między tymi datami było życie wypełnione sztuką, nauczaniem, pasją do koni i służbą dla kraju.
106. rocznica urodzin Profesora Ludwika Maciąga pokazała, że pamięć trwa. Że ludzie pamiętają. Że dopóki jest pamięć, człowiek żyje.






