M/S Wyszków - Historia statku Polskiej Żeglugi Morskiej
W historii polskiej żeglugi morskiej są statki, które niosą na sobie coś więcej niż tylko codzienny ładunek handlowy. M/S Wyszków to słynny drobnicowiec zbudowany w Glasgow, który przez prawie trzy dekady dumnie przemierzał morza i oceany świata pod polską banderą. Za jego tradycyjną nazwą stoi konkretna, wieloletnia walka lokalnych społeczności o uznanie oraz pamięć o ludziach z Mazowsza, którzy oddali morzu kawał swojego życia. Nie było to jednak proste nadanie imienia – w latach komunizmu trzeba było mocno przekonać partyjnych decydentów, że małe miasto nad Bugiem ma pełne prawo do posiadania własnej jednostki morskiej.
Geneza nadania imienia statku - walka o pamięć morską miasta
Inicjatywa kombatancka
Z inspiracji Kazimierza Deptuły, weterana z czasów II wojny światowej, który osobiście pływał w niebezpiecznych konwojach wojennych, kapitan ż.w. Eugeniusz Daszkowski postanowił postarać się o nadanie imienia "Wyszków" jednemu ze statków w Polskiej Żegludze Morskiej. To nie była tylko symboliczna inicjatywa – to była próba udokumentowania wkładu małego miasta w polską tradycję morską.
Nie było to łatwe zadanie, szczególnie w czasach PRL. O nadaniu nazwy statku decydowały centralne czynniki partyjne i rządowe, które miały własne plany polityczne. Małe miasta zazwyczaj nie miały siły przebicia w tej układance.
Niezbędne argumenty kpt. Daszkowskiego
Kpt. ż.w. Eugeniusz Daszkowski, pełniąc funkcję rektora Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie, zdołał skutecznie przekonać Ryszarda Kargera, ówczesnego dyrektora naczelnego Polskiej Żeglugi Morskiej, do poparcia tego projektu.
Główny argument był mocny i oparty na niepodważalnych faktach historycznych: udowodnił on, że nie ma drugiego tak małego miasta w głębi kraju, które dało ogólnokrajowej obronności i flocie tylu znakomitych, wykształconych ludzi morza, co właśnie rejon Wyszkowa.
Zasłużeni marynarze z Wyszkowa - lista argumentów
W oficjalnym piśmie do ministerstwa wymieniono zasłużonych kapitanów i oficerów pochodzących z Wyszkowa. Lista była imponująca jak na miasto tej wielkości i pokazywała, że Wyszków dał Polsce więcej oficerów morskich niż niektóre znacznie większe ośrodki miejskie.
⚓ Oficerowie w służbie wojennej
- Franciszek Milewski – komandor legendarnych konwojów amerykańskich z bronią do Murmańska
- Zdzisław Pawlak – zasłużony komendant okrętu szkolnego "Iskra"
- Henryk Żabik – kapitan ż.w., oficer AK i dowódca Szarych Szeregów w Wyszkowie
- Kazimierz Deptuła – ppor. Marynarki Wojennej, pływający w konwojach atlantyckich
- Andrzej Skarżyński – oficer, który zginął na posterunku w trakcie działań wojennych
🚢 Kadra cywilnej żeglugi handlowej
- Mieczysław Kulesza – wybitny kapitan ż.w. pracujący przez lata w Polskich Liniach Oceanicznych
- Absolwenci i studenci WSM – liczne grono młodzieży z Wyszkowa kształcące się za kadencji rektorskiej Eugeniusza Daszkowskiego
Proces uzyskania zgody - od gminy do ministerstwa
Wspólnie z lokalną Radą Miasta przygotowany został oficjalny wniosek, który po otrzymaniu pełnej aprobaty ze strony dyrekcji PŻM w Szczecinie został skierowany bezpośrednio do Ministerstwa Żeglugi w Warszawie. Nie było to zwykłe wypełnienie formularza, ale wieloetapowa procedura wymagająca przełamania biurokracji.
"Kontrakt stulecia" z Brytyjczykami
Decyzja o budowie zapadła ostatecznie w 1978 roku. Jednostkę zakontraktowano w słynnej stoczni w Glasgow w ramach tzw. kontraktu stulecia z 1977 roku, na mocy którego Brytyjczycy zobowiązali się wybudować dla Polski serię nowoczesnych statków handlowych. M/S Wyszków był czwartą z kolei jednostką wykonaną w ramach tego rządowego zamówienia.
Nadzór techniczny nad budową M/S "Wyszków" w Szkocji sprawował bezpośrednio wyszkowianin, inżynier i wieloletni pracownik Polskiego Rejestru Statków – Bolesław Reszka. To był człowiek z naszego miasta, który osobiście czuwał nad każdym detalem konstrukcyjnym na obcym terenie.
Dane techniczne statku - charakterystyka drobnicowca
M/S Wyszków był klasycznym, solidnym drobnicowcem przystosowanym do trudnej pracy w zróżnicowanych warunkach klimatycznych. Posiadał doskonałe parametry operacyjne, które pozwalały mu na dużą niezależność w portach całego świata.
| Parametr techniczny | Wartość / Specyfikacja |
|---|---|
| Wyporność | 3127 BRT |
| Nośność (DWT) | 4378 DWT |
| Długość całkowita | 85,14 m |
| Prędkość eksploatacyjna | 12,5 węzła |
| Urządzenia przeładunkowe | 2 własne dźwigi pokładowe |
| Warunki bytowe | 18 jednoosobowych kabin załogi |
Możliwości operacyjne drobnicowca
Statek został zaprojektowany z myślą o uniwersalności. Był w pełni przystosowany do przewozu masowego węgla, rud metali, tarcicy, fosforytów oraz zboża.
Posiadanie dwóch własnych, mocnych dźwigów pokładowych dawało mu ogromną przewagę – załoga mogła samodzielnie prowadzić rozładunek nawet w słabo rozwiniętych, nieuzbrojonych portach afrykańskich czy azjatyckich, bez konieczności czekania na wolne suwnice nabrzeżne.
Wskazówka historyczna: Archiwalne plany techniczne oraz makiety statków budowanych w ramach brytyjskiego kontraktu dla PŻM są obecnie deponowane i udostępniane naukowcom w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku oraz Muzeum Narodowym w Szczecinie.
Ceremonia chrztu statku - Glasgow 29 marca 1979 roku
Uroczyste nadanie imienia odbyło się 29 marca 1979 roku w Glasgow. Matką chrzestną jednostki została pani Maria Wrzesińska – szanowana pracownica Fabryki Mebli w Wyszkowie. Wybór ten nie był dziełem przypadku – pani Maria miała za sobą niezwykle bogatą i poruszającą przeszłość kombatancką.
"Płyń po morzach i oceanach, głoś chwałę polskiej bandery, sław imię polskiego marynarza. Nadaję Ci imię Wyszków!"
Szlak bojowy matki chrzestnej
Pani Maria po przymusowej zsyłce do Kazachstanu wstąpiła do legendarnego platerówek (batalionu kobiecego im. Emilii Plater) i walczyła pod Lenino. Następnie przeszła pełny szlak bojowy przez Warszawę, Wał Pomorski i Kołobrzeg, docierając aż do Berlina. Jej postać idealnie rezonowała z wojennymi zasługami wyszkowskich marynarzy.
Delegacja na uroczystości
Z uwagi na ówczesne ograniczenia paszportowe i polityczne, na ceremonię do Szkocji z ramienia inicjatorów zdołał udać się jedynie pan Kazimierz Deptuła. To jego wieloletni upór doprowadził do tego momentu, dlatego obecność na chrzcie statku w Glasgow miała dla niego wymiar niezwykle osobisty.
Pierwszy rejs statku - z Glasgow przez Rotterdam do Szczecina
M/S Wyszków wyszedł w morze pod dowództwem doświadczonego kapitana ż.w. Mariana Ostąpa. Od początku jednostka weszła w twardy rytm pracy handlowej – bez zbędnego świętowania statek skierował się po pierwszy komercyjny ładunek.
📍 Trasa pierwszego rejsu
- Wyjście z Glasgow – pomyślne zakończenie prób morskich
- Rotterdam – załadunek pierwszej partii węgla
- Port w Danii – bezawaryjne dostarczenie i rozładunek towaru
- Port Szczecin – dotarcie do bazy macierzystej
Wielkie powitanie w Szczecinie
Po dopłynięciu drobnicowca do Szczecina odbyła się oficjalna, huczna ceremonia podniesienia bandery. Do portu przybyła specjalna, oficjalna delegacja mieszkańców Wyszkowa oraz ówczesnych władz wojewódzkich z Ostrołęki.
W historycznym powitaniu udział wzięli m.in. Maria Wrzesińska, kpt. Eugeniusz Daszkowski, Ewa Ciunkiewicz, Cecylia Macioch, Konrad Wróbel, Ignacy Warpas oraz Józef Dubert, pieczętując więź miasta ze statkiem.
Lata eksploatacji - od 1979 do 2006 na liniach europejskich
M/S Wyszków służył polskiej gospodarce morskiej przez blisko trzy dekady, operując głównie na wymagających i trudnych nawigacyjnie liniach europejskich, bałtyckich oraz na Morzu Północnym.
| Okres służby | Specyfika i charakterystyka pracy floty |
|---|---|
| 1979–1989 | Intensywna praca w strukturach PŻM, regularne rejsy z polskim węglem i tarcicą do Europy Zachodniej. |
| 1990–2000 | Trudny okres transformacji ustrojowej, restrukturyzacja armatorów i przystosowanie do wolnorynkowej konkurencji. |
| 2000–2006 | Ostatnie lata wiernej służby pod biało-czerwoną banderą, praca na liniach skandynawskich. |
Przetrwanie transformacji
Lata 90. ubiegłego wieku przyniosły potężny kryzys w polskiej flocie handlowej. Wolny rynek zweryfikował plany wielu przedsiębiorstw żeglugowych – dziesiątki starszych statków pocięto na złom lub sprzedano za bezcen tanim banderom.
M/S Wyszków, dzięki doskonałemu wykonaniu w Glasgow oraz wzorowej opiece technicznej polskich załóg, przetrwał te zawirowania i z powodzeniem pracował na morzu aż do początków XXI wieku.
Koniec epoki - sprzedaż, przemianowanie, przeflagowanie
W 2006 roku, po wysłużeniu odpowiednich norm i ze względów ekonomicznych, zapadła decyzja o wycofaniu drobnicowca z narodowej floty. Statek został oficjalnie sprzedany zagranicznemu armatorowi.
Główne przyczyny decyzji
- Wiek technologiczny drobnicowca – ponad 25 lat ciągłej pracy
- Rosnące koszty dostosowania do nowych norm ekologicznych
- Strukturalna wymiana tonażu w Polskiej Żegludze Morskiej
- Silna konkurencja ze strony nowoczesnych megakontenerowców
Dalsze losy i wyszkowski akcent
Jednostka została przeflagowana w Szczecinie i przemianowana na "Sider Shine", przechodząc pod zarząd armatora z Niemiec. Choć z masztu zniknęła polska bandera, a z burt nazwa miasta, stała się rzecz niezwykła.
Na dziobie statku, decyzją nowych właścicieli, **pozostawiono oryginalny herb Wyszkowa**. Ten unikalny detal sprawił, że fizyczny ślad tożsamości naszego miasta pływał po świecie jeszcze długo po sprzedaży.
Ślady pamięci w regionie: Kompletna dokumentacja prasowa, pamiątki przekazane przez załogę, a także unikalne zdjęcia z powitania statku w Szczecinie znajdują się w stałych zbiorach archiwalnych Muzeum Ziemi Wyszkowskiej. Warto je odwiedzić, by zobaczyć te historyczne eksponaty.
Znaczenie statku dla lokalnej tożsamości Wyszkowa
M/S Wyszków stał się dla mieszkańców trwałym pomnikiem historii. Udowodnił, że brak bezpośredniego dostępu do wybrzeża nie jest żadną przeszkodą w budowaniu pięknych, ogólnopolskich tradycji marynistycznych i pielęgnowaniu pamięci o bohaterach.
Budowanie dumy mieszkańców
Dla lokalnej społeczności fakt posiadania „własnego” statku na oceanach świata był powodem do ogromnej dumy. Robotnicy z Fabryki Mebli, urzędnicy czy młodzież szkolna żyli doniesieniami o tym, gdzie aktualnie znajduje się drobnicowiec.
Wizyta wyszkowskiej delegacji na Wybrzeżu była wielkim świętem, a powiązania te owocowały m.in. późniejszymi ułatwieniami dla młodzieży z Wyszkowa chcącej studiować na uczelniach morskich.
Zasługa architektów sukcesu
Determinacja Kazimierza Deptuły oraz merytoryczne przygotowanie wniosku przez kpt. ż.w. Eugeniusza Daszkowskiego uratowały tę kartę historii od zapomnienia. Bez ich strategicznego podejścia i walki na szczeblach ministerialnych, wkład wyszkowian w rozwój polskich konwojów i floty handlowej pozostałby jedynie w rodzinnych wspomnieniach.
M/S Wyszków przez blisko 30 lat pełnił rolę pływającego ambasadora naszego regionu, trwale zapisując Wyszków na mapach światowej żeglugi drobnicowej.










